Podczas rozpoczętej w dniu 15 listopada XXI sesji Rady Miasta zaplanowano przedstawienie przez Prezydenta projektu budżetu na 2012 rok. Zanim do tego doszło radni przegłosowali zmianę harmonogramu prac nad budżetem. Pierwotnie uchwalenie projektu budżetu miało nastąpić 21 grudnia. Radni zdecydowali jednak, że w związku z propozycjami prezydenta, poważnych cięć w wydatkach miasta, konieczna jest dłuższa i bardziej wnikliwa analiza projektu budżetu. Chodzi również o więcej czasu na przygotowanie poprawek budżetowych i rozmowy na ich temat z prezydentem.
Takie rozwiązanie poparła zdecydowana większość radnych z klubów PO, PiS i SLD (razem 26 głosów), natomiast radni z tzw. klubu "prezydenckiego" (Poznański Ruch Obywatelski) wstrzymali się lub głosowali przeciw.
Według nowego harmonogramu poprawki do projektu budżetu radni będą mogli składać do 27 grudnia. Drugie czytanie prowadzone przez komisję budżetową odbędzie się na początku nowego roku, a sesja budżetowa w drugiej połowie stycznia. Do czasu uchwalenia budżetu obowiązywać będzie projekt przygotowany przez prezydenta.
W drugim głosowaniu radni uchwalili Miejski Program Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2012-2014. Na każdy rok jego funkcjonowania przewidziano 1 mln zł. Następnie prezydent Ryszard Grobelny zaprezentował założenia budżetu na 2012 rok. -Jego celem jest zapewnienie miastu długookresowego rozwoju. Musimy wypracować odpowiedni poziom nadwyżki budżetowej, która nam umożliwi inwestowanie i partycypowanie w środkach unijnych - powiedział Prezydent. Według przedstawionego projektu dochody Miasta ogółem wyniosą 2 mld 704 mln zł, w tym dochody bieżące 2 mld 438 mln a dochody majątkowe 266 mln zł. Wydatki ogółem powinny zamknąć się w kwocie 3 mld 64 mln zł w tym 2 mld 211 mln na wydatki bieżące, a 853 mln na wydatki majątkowe. W efekcie deficyt budżetu wyniesie 361 mln zł przez co będzie konieczne zaciągnięcie 482 mln zł długu. Na komunikację zbiorową wydamy najwięcej bo 1 mld 77 mln (753 na komunikację i 324 mln zł na drogi) , to o 13 mln zł mniej niż rok temu, mniej o 9 mln zł będzie na oświatę bo 769 mln zł. Polityka społeczna będzie kosztować miasto 303 mln zł (mniej o 4 mln zł), kultura 171 mln zł (mniej o 9 mln zł), administracja 137 mln zł (mniej o 10mln zł). Sporo straci też gospodarka przestrzenna na która zarezerwowano 49 mln czyli o 10 mln zł mniej niż w 2011 roku. O 33% wzrosną koszty obsługi zadłużenia miasta do kwoty 117 mln zł.
Celem tych działań będzie wygenerowanie nadwyżki operacyjnej pozwalającej na wypełnienie limitów zadłużenia oraz przeprowadzanie inwestycji własnych i wkładu do inwestycji z środków europejskich. Miejscy urzędnicy planują nadwyżkę operacyjną na 2012 rok w kwocie 227 mln zł, natomiast w latach następnych miała by ona systematycznie wzrastać.
Konieczne są jednak warunki do zrealizowania takich założeń przyszłorocznego budżetu. Będzie to spadek kwoty łącznej na wydatki bieżące o 34 mln zł i zamrożenie tego poziomu na lata następne. Ma sie to stać m.in. poprzez zmiany w sieci szkół podstawowych i gimnazjów, łączenie placówek kultury, lepszą organizację placówek pomocy społecznej. Zlikwidowane zostaną też specjalne dodatki mieszkaniowe. W ramach środków bieżących na przyszły rok zabezpieczono pieniądze na organizację UEFA Euro 2012, co będzie wydatkiem jednorazowym w wysokości 35 mln zł. Niezbędne będzie wprowadzenie ustawowych wzrostów stawek podatków i opłat lokalnych, optymalizacja podatkowa czyli odzyskiwanie VAT od inwestycji podatkowych tam gdzie będzie to możliwe. Dwukrotnie będą też podniesione ceny biletów komunikacji zbiorowej o poziom inflacji i połowę wzrostu PKB. Ma to swoja przyczynę m.in. we wzroście cen paliw co odbija się znacząco w kosztach transportu.
Poważnym zagrożeniem, które wymusi zmianę założeń w projekcie budżetu są zmiany wytycznych Ministerstwa Finansów, zwłaszcza obniżenie tempa wzrostu PKB, to spowoduje konieczność dalszych ograniczeń wydatków o kolejne miliony co może w konsekwencji mieć swój finał w zaprzestaniu przez Miasto finansowania niektórych dziedzin dotychczasowej działalności. Także obniżka stawek PIT oraz podwyżka VAT będą miały zasadniczy wpływ na przyszłoroczny budżet, podobnie jak ustawy nakładające nowe obowiązki na samorządy bez zapewnienia ich finansowania, tak jak ustawa o pieczy zastępczej.
Inwestycje jakie czekają Poznań w 2012 roku to w większości już te które są prowadzone, albo które są w fazie przygotowywania a wykonawcy są wybrani w przetargu. Kwota na inwestycję z unii wraz z wkładem własnym wyniesie 564 mln zł, na kontynuacje inwestycji miejskich przeznaczono 157 mln zł, a na inwestycje o charakterze ciągłym zarezerwowano 87 mln zł. Nowymi zadania inwestycyjnymi będzie: budowa węzła Lechicka/Naramowicka, zadaszenie lodowiska POSiR-u, modernizacja torów łuczniczych, nowa siedziba Liceum Ogólnokształcącego nr VIII, budowa wspólnie z PKP węzła drogowego Dębiec, budowa kolektora "Łacina" oraz projekt ul. Nowonaramowickiej.
W drugiej części sesji odbyła się dyskusja wstępna nad przedstawionym projektem budżetu. Radny Antoni Szczuciński zwrócił uwagę, że w innych miastach wydatki bieżące się zwiększają, trzeba sprawdzić czy nie wynika to z lepszej orientacji w sytuacji finansów samorządów i państwa. Przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Ganowicz zaapelował by cięcie wydatków nie miało charakteru automatycznego. Trudna sytuacja to okazja do zmiany sposobu myślenia o budżecie przez urzędników i przez radnych - jego zdaniem. Przewodniczący klubu SLD Tomasz Lewandowski wystąpił z prezentacją, w której jako główne zagrożenie dla przyszłości Poznania wskazał zapaść demograficzną i odpływ mieszkańców do okolicznych gmin Powiatu Poznańskiego. - Miasto musi przeciwdziałać temu tworząc warunki do budownictwa mieszkaniowego w Poznaniu - uważa radny Lewandowski. Spadek liczebności miast nie jest regułą bo w Krakowie i Warszawie jest wzrost, a spadki jeżeli są to nie tak radykalne jak w Poznaniu. Marek Sternalski podkreślił natomiast, że radni muszą dokładnie poznać szczegóły zapisów budżetowych, chcą też znać stopień realizacji poprawek budżetowych na rok 2011. Przemysław Foligowski w swojej wypowiedzi podkreślił konieczność przygotowania zmian systemowych w finansowaniu poznańskiej oświaty, aby to nie były tylko doraźne zmiany sieci szkół. Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Katarzyna Kretkowska zaapelowała by radni chcieli "wywrócić budżet do góry nogami", by chcieli wziąść za niego odpowiedzialność. Natomiast radny Szymon Szynkowski vel Sęk z niedowierzaniem przyjął deklarowaną chęć współpracy Prezydenta Miasta z radnymi przy wprowadzaniu zmian do budżetu, zaapelował jednak o większą kreatywność w tym działaniu.
Głos zabrały również przedstawicielki nieformalnego Porozumienia Żłobkowego, które apelują o zwiększoną liczbę miejsc w żłobkach i dofinansowanie maluchów w żłobkach prywatnych kwotą 600 zł. Z kolei reprezentantka pracownic miejskich żłobków oczekuje, że w budżecie znajdą się środki na podniesienie bardzo niskich płac personelu miejskich żłobków. W jej opinii powinno się to stać już od 1 kwietnia br. kiedy weszła w życie nowa ustawa tzw. żłobkowa. W innych miastach płace podniesiono do kwoty wypłacanych innym pracownikom samorządowym, w Poznaniu wciąż nie miało to miejsca. W odpowiedzi Ryszard Grobelny oświadczył, że w projekcie budżetu na razie brak środków na podwyżki dla pracowników żłobków. (jg)