Komunikaty

pagina

Wszystko o odpadach

Pominąłeś menu

menu

Uspołecznienie czy prywatyzacja?

Debata na systemem żłobków i opłatach za nie zgromadziła nie tylko radnych z Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych, ale także licznie przybyłych pracowników żłobków i rodziców.

Długa i emocjonalna dyskusja była okazją do przedstawienia wszystkich problemów i bolączek związanych z opieką nad najmłodszymi dziećmi. Największe kontrowersje wzbudziła informacja o planach uspołecznienia żłobków.

- Nie ma planu prywatyzacji żłobków - podkreślała Maria Remiezowicz, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych. Miasto jest otwarte na inicjatywy zwiększające społeczny udział w zarządzaniu żłobkami. Uspołecznienie żłobków miejskich może polegać na zwiększeniu ich autonomii, wprowadzeniu nowych systemów zarządzania, zwiększeniu udział rodziców w zarządzaniu żłobkami (na przykład poprzez powoływanie rad rodziców jak w szkołach).

Nie uspokoiło to pracowników miejskich żłobków, którzy obawiają się, że Miasto chce jednak prywatyzować te placówki lub wprowadzić w nich pewne elementy komercjalizacji. Opiekunowie w żłobkach są również niezadowoleni z niskiego dofinansowania placówek, niskich pensji oraz braku konsultacji w związku z planami władz miasta.

- Kilka lat temu uspołeczniono niektóre miejskie przedszkola i sytuacja tam znacznie się polepszyła - mówił radny Marek Sternalski. - Rodzice i pracownicy są zadowoleni, a przedszkola doinwestowane. Zastanówcie się państwo czy to nie jest szansa dla was - zwrócił się do pracowników żłobków.

Większego dofinansowania ze strony miasta oczekują również żłobki prywatne. Ich przedstawiciele tłumaczyli, że z prywatnych placówek wcale nie korzystają osoby dobrze sytuowane ale młodzi rodzice, dla których dzieci zabrakło miejsca w żłobkach publicznych.

- Posyłanie dzieci do żłobków to nie jest fanaberia rodziców, ale konieczność, aby mogli pracować. Wiemy jak pracodawcy patrzą na pracowników, którzy idą na trzyletni urlop wychowawczy - tłumaczyła radna Katarzyna Kretkowska.

Podawano również przykłady innych dużych miast, gdzie opłaty są znacznie niższe lub dotacja ze strony miasta jest wyższa niż w Poznaniu (Łódź, Wrocław). W Poznaniu według planów Urzędu Miasta podstawowa stawka za miesiąc (bez żadnych ulg) ma wynieść 353 zł, a z wyżywieniem 462 zł.

Zdaniem radnych, miejski program opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 na lata 2011-2016, trzeba rozpatrywać ściśle w oparciu o przyszłoroczny budżet Miasta. Tymczasem projekt budżetu trafi do Rady Miasta dopiero 15 listopada. Przy tej okazji po raz pierwszy ze strony radnych pojawiły się sugestie, że niekoniecznie trzeba śpieszyć się z uchwalaniem budżetu i przyjmować go pod koniec grudnia, ale można to zrobić w styczniu. Mówił o tym m.in. przewodniczący największego klubu radnych, Marek Sternalski z Platformy Obywatelskiej.

Do miejskich żłobków uczęszcza 5,5% małych poznaniaków w wieku 0-3 lat, a łącznie z placówkami prywatnymi 14%. Na 2011 rok władze Poznania planują wydać 15 milionów na finansowanie opieki w żłobkach.

Do góry