Skuteczna ochrona kasztanowców w Poznaniu

Wśród ponad 20.000 drzew, zinwentaryzowanych z inicjatywy Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Poznania, ponad 10% to kasztanowce usytuowane w pasach drogowych, wzdłuż arterii komunikacyjnych. Kasztanowiec (Aesculus hippocastanum L.) należy do drzew okazałych, posiadających gęstą koronę i prześliczne kwiatostany (zał.nr 1 i 2). Kasztanowce rosnące przy poznańskich ulicach są w wieku ca 70 lat. Analiza rozmieszczenia kasztanowców na obszarze Poznania uwidoczniła 2 tendencje. Pierwsza nakreśla procentowy spadek liczby kasztanowców rosnących w sąsiedztwie ulic, na rzecz innych gatunków, od granic administracyjnych miasta do śródmieścia. Drugi - ukazuje procentowy wzrost złego stanu zdrowotnego kasztanowców, do widocznych oznak zasychania i zamierania włącznie, w kierunku od peryferii miasta do jego centrum.

Wyszczególnione w inwentaryzacji aleje i szpalery tych pięknych drzew (zał.nr 2) objęte są bieżącymi pracami pielęgnacyjnymi przez Zarząd Zieleni Miejskiej (w porozumieniu z ZDM). W obliczu masowego wystąpienia szrotówka kasztanowcowiaczka, przeprowadza się wiele zabiegów, mających na celu ograniczenie populacji groźnego szkodnika, który od ponad 20-stu lat rozprzestrzenia się w Europie, a od kilku lat w Polsce. Mały motyl z Bałkanów o nazwie szrotówek kasztanowcowiaczek (Cameraria ohridella - zał.nr 3 i 4) opanowuje nowe miejsca, gdyż przenoszony jest przez prądy powietrza.

W jednym sezonie wykluwają się trzy pokolenia motyla, co oznacza 6 tys. poczwarek z jednego motyla, które następnie zimują w martwych liściach. W maju następnego roku rozpoczynają kolejny atak na kasztanowce. Zapłodnione samice składają jaja na powierzchni liści. Larwy (zał.nr 5) po wylęgnięciu się z jaj wgryzają się pod skórkę. Na jednym liściu może ich być nawet 200-300. Zniszczone liście żółkną, brunatnieją i zasychają już w lipcu (zał.nr 6).
ZZM objął ochroną 1450 kasztanowców rosnących w mieście. We współpracy z Akademią Rolniczą prowadzone są stałe obserwacje dotyczące gradacji szrotówka oraz oceny stanu fitosanitarnego ww. drzew rosnących na terenie Poznania.

Wzorem poprzednich lat, ZZM przystąpił w 2006 r. do kolejnego etapu kompleksowej walki ze szkodnikiem. Jedną z metod ratowania kasztanowców przed szrotówkiem będzie systematyczne wygrabianie liści, w których gromadzą się larwy szkodnika. Akcja grabienia i wywiezienia worków na składowisko zostanie przeprowadzona jesienią przy współudziale Zarządu Dróg Miejskich i szkół.

Pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej przeprowadzili wiosną br. zabiegi wspomagające kondycję drzew poprzez użycie bezpiecznych hydrożeli na wybranych egzemplarzach rosnących wzdłuż Al. Reymonta i ul. Hetmańskiej. Dodatkowo rozwieszono 80 szt. tablic z feromonem na kasztanowcach rosnących wzdłuż Al. Wielkopolskiej, ul. Nowowiejskiego oraz na Ostrowie Tumskim.

Przypomnijmy, że w poprzednim roku zastosowano dwie inne metody zwalczania szkodnika, tj. założono opaski lepowe na 400 drzewach, na których nałożono nową warstwę preparatu oraz wywieszono 40 budek lęgowych dla ptaków owadożernych, m.in. przy ul. Zakopiańskiej. Na drzewach rosnących przy ulicy Silniki, Rumiankowej, Beskidzkiej, Piastowskiej i na Marcelińskiej przeprowadzono zabiegi mikroiniekcji z użyciem żelu do równoczesnego zwalczania szrotówka kasztanowcowiaczka i grzyba Guignardia aesculi. Zaszczepiono również 120 drzew 30-40 letnich rosnących przy ulicy Marcelińskiej, Noskowskiego i Głuszyna. Metoda mikroiniekcji polega na podaniu stężonego preparatu do wnętrza pnia drzewa w zasięgu aktywnych naczyń drewna w celu przetransportowania go wraz z wodą w zasięg korony do miękiszu liści. Zabieg jest najskuteczniejszy wczesną wiosną zanim pojawią się liście, a wilgotność gleby jest duża. W Polsce stosuje się iniekcję dyfuzyjną (zał.nr 7). Zabieg ten jest bezpieczny dla środowiska, ludzi, pszczół i efektywny w działaniu. W biężącym roku odstąpiono od wykonania przedmiotowego zabiegu.

Prowadzony przez uczelnię monitoring wykazał redukcję 1 pokolenia szrotówka (z 4 do 3). Wskazał również, że I pokolenie owada wyleciało później jako mniej liczne, a dalszy rozwój szrotówka nie następuje.

Te przepiękne drzewa w obliczu plagi wywołanej przez szrotówka są bezbronne i pozostawione same sobie, skazane na zagładę. Po zastosowaniu powyższych metod wierzymy, że nie urzeczywistnią się słowa prof. dr hab. Jana Narkiewicz - Jodko, specjalisty z zakresu ochrony roślin, który powiedział:
"...jeżeli nie podejmie się natychmiast radykalnych metod zwalczania to szkodnik ten może zniszczyć przez kilka lat totalnie wszystkie kasztanowce w Polsce."