Jak co roku 23 lutego obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją, po to aby przybliżyć to zagadnienie, które stopniowo dotyka coraz więcej osób. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia na depresję choruje na całym świecie 121 milionów ludzi.
Szacuje się, że w społeczeństwach zachodnich, depresja jest tak rozpowszechniona, że w nadchodzących latach dotknie nas bezpośrednio, lub kogoś z naszych bliskich. Z badań przeprowadzonych przez Australijski Instytut Zdrowia wynika, iż statystycznie, każda osoba albo będzie osobiście przechodzić przez depresją, albo będzie pomagać w radzeniu sobie z tą dolegliwością komuś bliskiemu.
Depresja jest dolegliwością dotykającą ciało, myśli, emocje. Wpływa na nasz sposób odżywiania, spania, na to co myślimy o sobie i o otaczającym świecie, na naszą aktywność i zachowania. Osoby doświadczające jej mogą stopniowo, lub w przeciągu kilku dni stracić energię, chęć do działania, umiejętność cieszenia się. Stan ten to nie to samo co przemijający smutek, chandra, czy osłabienie formy. Jest to choroba, jak każda inna. Rady najbliższych w stylu "weź się w garść", choć wynikają z chęci pomocy, nie są skuteczne. Bez właściwego leczenia objawy mogą się utrzymywać tygodniami, miesiącami, czy nawet latami.
Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia, depresja w 2000 roku była na czwartym miejscu w śród chorób upośledzających jakość życia, a do roku 2020 ma się przesunąć na drugie miejsce. Już obecnie jest uznana jako druga z chorób przyczyniająca się w największym stopniu do upośledzenia jakości życia w przedziale wiekowym 15-44 lata u obydwu płci.
Może dotykać osoby w każdym wieku. Zarówno dzieci, dorosłych jak i osoby stare, bez w względu na pochodzenie, wykształcenie czy majętność. Może występować jako pojedyncze schorzenie, lub współistnieć z innymi chorobami, do powstania których się przyczynia, lub których jest skutkiem. Dlatego tak ważne jest jej leczenie. Dane wskazują jednak, iż mniej niż 25% otrzymuje właściwą pomoc. Wiele osób uważa, że to czego doświadczają jest przejawem ich lenistwa, czy słabości charakteru. Łatwiej jest zgłosić się po pomoc kobietom niż mężczyznom, chociaż to one chorują dwa razy częściej. A zdecydowana większość, bo 80% z tych którzy podejmą terapię uzyska znaczącą poprawę. Podstawową metodą leczenia jest farmakoterapia (leczenie przy pomocy leków) oraz psychoterapia (indywidualna praca z psychoterapeutą). Im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym rokowanie jest lepsze.
Dla Portalu Zdrowie opracował: lek. med. Andrzej Mackiewicz, NZOZ Poradnia Psychiatryczno-Psychologiczna Katharsis