Mimo trwających jeszcze prac budowalnych, pierwsi przedsiębiorcy interesują się wynajęciem lokali na zrewitalizowanej ulicy. Oni już wiedzą, że to będzie dobre miejsce do prowadzenia działalności.
Święty Marcin jeszcze rozkopany, przypomina na razie chwilami plan zdjęciowy filmu postapokaliptycznego, ale już za nieco ponad rok, stanie się jedną z wizytówek Poznania. Już teraz przyciąga jednak nie tylko obserwatorów prac budowlanych. Lokalami użytkowymi dostępnymi na Świętym Marcinie interesuje się coraz więcej przedsiębiorców. Swoje plany związane z aktywnością w tej części miasta potwierdzili podpisaniem kilku umów najmu, korzystając z oferty Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.
Zgodnie z przyjętą koncepcją ożywienia Świętego Marcina, ZKZL ukierunkowuje pozyskiwanie najemców lokali użytkowych planujących prowadzić w szczególności działalność kawiarniano-gastronomiczną.
Przedsiębiorcy najczęściej planują, aby przy Świętym Marcinie uruchomić kawiarnię bądź inny punkt usługowy, zwracający uwagę poznaniaków i przyjezdnych. Prywatne inwestycje toczyć się będą po obu stronach ulicy. - Totalną przemianę ulicy można podpatrywać ze wszystkich witryn sklepowych. Wkrótce to one będą jednak przyciągać wzrok zwiększającej się liczby mieszkańców i turystów trafiających na reprezentacyjną ulicę - zapowiada Piotr Izydorski z Biura Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta.
oprac. red.