Mistrzowie, którzy odeszli

Przez ostatnie dwanaście miesięcy poznański sport stracił wiele osób, które w dużym stopniu stanowiły o obrazie tego środowiska. Wśród z nich był Janusz Gogolewski, jeden z najlepszych napastników poznańskiego Lecha w latach powojennych.

Jako nastolatek trafił do drużyny Lecha tuż po wojnie, w 1946 roku. Miesiąc po swoich 17. urodzinach zadebiutował w pierwszej drużynie Kolejorza w marcu 1948 roku i z czasem stał się znaczącym zawodnikiem. Pierwszego gola dla Lecha zdobył we wrześniu tego samego roku na stadionie w Krakowie, nie mając jeszcze 18 lat. Z racji swoich skromnych warunków fizycznych nazywany był przez swoich kolegów "Nunuś".

W pierwszym sezonie gry w Lechu Gogolewski zagrał w ośmiu spotkaniach ligowych i zdobył trzy gole. W następnym na boisku pojawił się tylko dwa razy, ale w sezonie 1950, kiedy Kolejorz po raz drugi zdobywał trzecie miejsce w lidze, Janusz Gogolewski był pełnoprawnym zawodnikiem walczącej o najwyższe laury drużyny. Bardzo mocno zaznaczył swoją obecność na boisku, kiedy 27 sierpnia 1950 roku Lech gromił w Poznaniu Szombierki Bytom 11:1. W tym spotkaniu aż sześć goli zdobył Teodor Anioła, ale trzy bramki strzelił wówczas także Janusz Gogolewski (dwie pozostałe Kołtuniak i samobójczą zawodnik rywali Gaweł).

Dwa kolejne sezony jedynie ugruntowały mocną pozycję Gogolewskiego na boisku. Niestety w 1953 roku, w czasach głębokiego stalinizmu, o młodego napastnika Lecha, upomniało się wojsko. Po krótkim pobycie w Śląsku Wrocław szybko przeniesiono go do Warszawy, do Legii. Przez dwa sezony w tej drużynie zagrał w lidze w 21 spotkaniach i zdobył pięć goli. Chociaż warszawski klub zabiegał o pozostanie Gogolewskiego, ten jednak z wielką chęcią wrócił do Kolejorza. Jak sam po latach mówił, Warszawa dała mu jedno szczęście - tam poznał swoją przyszłą żonę.

W 1955 roku ponownie grał regularnie w barwach Lecha, strzelając następne bramki, ale też przede wszystkim wypracowując dobre sytuacje strzeleckie swoim kolegom. W 1957 roku Lech spadł do drugiej ligi i przez następne trzy sezony próbował wrócić do krajowej elity, co się w końcu udało jesienią 1960 roku. W kolejnych rozgrywkach Kolejorz nie był już niestety w czołówce, w pierwszym półroczu 1962 roku musiał bronić się przed spadkiem z ligi. Jeszcze w czerwcu 1962 roku, walcząc o utrzymanie, Gogolewski strzelił m.in. trzy bramki warszawskiej Gwardii i Kolejorz mógł przystąpić do nowego sezonu, który okazał się na długie lata ostatnim w pierwszej lidze. Po degradacji w czerwcu 1963 roku, Gogolewski przestał grać w Lechu. Przez ponad 15 lat rozegrał prawie 240 spotkań i zdobył 73 gole.

Po zakończeniu kariery piłkarskiej zajął się pracą zawodową, w której cały czas pośrednio związany był z drużyną, nadzorując budowę obiektu przy ul. Bułgarskiej, oświetlenia i wszelkiego rodzaju napraw budowlanych. W okresie prezesury Jerzego Borowiaka (1991-1993) został kierownikiem pierwszego zespołu. Jako weteran często uczestniczył w spotkaniach z kibicami i kolegami z boiska. Janusz Gogolewski zmarł 10 września 2018 roku. Został pochowany w Gdańsku.

Osoby zasłużone dla poznańskiego sportu, które odeszły w ostatnich 12 miesiącach

Jacek Pałuba

© Wydawnictwo Miejskie Posnania