W lipcu radny Andrzej Rataj złożył interpelację w sprawie liczby uczniów, którzy w wyniku wprowadzenia z powodu pandemii, edukacji zdalnej, nie uczestniczyli w niej. Z odpowiedzi Urzędu Miasta wynikało, że taki przypadek dotyczył 227 uczniów w Poznaniu. Dzięki działaniom Miasta udało się tę grupę zmniejszyć do 100 osób. Teraz radny proponuje wprowadzenie rozwiązań niwelujących skutki kilkumiesięcznego wykluczenia edukacyjnego.
Radny Andrzej Rataj zwraca uwagę, że uczniowie, którzy nie uczestniczyli w zajęciach doznali wykluczenia edukacyjnego, co może wpływać na ich opóźnienie w rozwoju i edukacji. Najczęściej do sytuacji takich dochodziło w przypadku dzieci pochodzących z rodzin dysfunkcyjnych i z "domów przemocowych", gdzie rodzice lub opiekunowie nie interesują się losem i edukacją dzieci. "Oznacza to, że ta duża grupa dzieci i młodzieży przez prawie pół roku czasu nie będzie miała kontaktu z systemem edukacji. Taka przerwa w procesie edukacji może mieć bardzo destrukcyjne znaczenie dla rozwoju wykluczonych edukacyjnie uczniów." - niepokoi się radny.
Ponadto, zdaniem Rataja, pozostaje dalsza grupa - licząca na pewno setki uczniów - z którymi kontakt był sporadyczny, których rodzice lub opiekunowie nie poświęcali się na codzienną edukację domową i którzy z różnych względów nie odnaleźli się w procesie edukacji, realizowanym z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość. Wszystkim tym osobom powinno się w sposób szczególny i intensywny pomóc. Takie działania powinny być prowadzone również obecnie - w okresie wakacyjnym - gdy istnieje szansa na nadrobienie zaległości z semestru letniego roku szkolnego 2019/2020.
oprac. red.