czwarta część rozmowy
- Nad czym obecnie Państwo pracujecie?
- Aktualnie przygotowujemy Studium Zagospodarowania Przestrzennego Aglomeracji Poznańskiej. Zakończyliśmy prace nad ponad 200 mapami pokazującymi w jednolitej skali i oznakowaniu przestrzeń miasta Poznania i wszystkich gmin powiatu poznańskiego. Przekaz jest nowoczesny z wykorzystaniem najnowszych technik GIS. Chodzi nam o to, aby uświadomić włodarzom, że ich polityka przestrzenna ma wpływ i wymiar także aglomeracyjny. Są gminy, które lepiej planują własną przestrzeń, inne zaś gorzej. Wiele gmin przeinwestowuje niektóre obszary zupełnie niepotrzebnie, zwłaszcza w kwestii budownictwa mieszkaniowego. Bilanse z analiz tego zagadnienia przynoszą np. informacje o tym, że łącznie gminy zaplanowały miejsca pod mieszkania dla 0,5 mln osób. To liczba mieszkańców w dających się przewidzieć czasach niemalże niemożliwa do osiągnięcia i całkowicie oderwana od rzeczywistości. Żywiołowy rozwój, koniunkturalnie przynoszący gminom doraźne korzyści (wpływy z podatku od nowych mieszkańców), z czasem rodzi wielokrotnie większe koszty związane z rozbudową infrastruktury, szkół itp. W trosce o zrównoważony rozwój przestrzenny na obszarze Aglomeracji Poznańskiej, należy zwrócić uwagę na szereg negatywnych zjawisk, które w dłuższej perspektywie czasu mogą doprowadzić do osłabiania potencjału aglomeracji, z negatywnymi skutkami dla środowiska przyrodniczego i warunków życia przyszłych pokoleń mieszkańców aglomeracji.
Jednym z uderzających zjawisk, charakterystycznych tak dla całej Polski, jak i dla aglomeracji poznańskiej, jest wyjątkowo silna tendencja do realizowania "nowego" na terenach dotąd nie objętych aktywnościami inwestycyjnymi, przy jednoczesnym sporadycznym podejmowaniu recyclingu przestrzeni, tego co odziedziczone i co z czasem stało się zdegradowane. Planowanie przestrzenne jest więc niespójne. Mam nadzieję, że nasze opracowanie zmieni to podejście, a gminy zaczną współpracować również na tym polu, być może powołując w przyszłości związek planistyczny, koordynujący gospodarkę przestrzenną, jak ma to miejsce np. w Niemczech.
- Podsumowując: Wasze działania analityczne, publikowanie opracowań, organizacja spotkań, paneli dyskusyjnych itp. powodują wzrost świadomości aglomeracyjnej przede wszystkim urzędników i samorządowców, którzy zmuszani są patrzeć na sprawy dalej niż tylko w granicach własnej gminy.
- Dokładnie, dzięki inicjatywom CBM UAM o aglomeracji mówi się częściej, także w skali kraju, a co najważniejsze podejmowane są przez samorządy z większym niż dotąd przekonaniem konkretne działania, przekładające się na poprawę warunków życia mieszkańców aglomeracji.
- Na tegorocznej konferencji inaugurującej działalność Stowarzyszenia Metropolia Poznań, padły słowa, że jego celem jest to, aby efekty wspólnych działań były dostrzegalne w możliwie szybkiej perspektywie. Czy jest to rzeczywiście możliwe i czy mieszkańcy mogą spodziewać się właśnie jakiś zmian w obszarach, które dotyczą ich codzienności?
- Skupiamy się na tej perspektywie 2020 roku, bo to jest perspektywa, do której łatwiej zmobilizować samorządy do działania. Proponujemy jako eksperci ok. 120 działań, ale to od samorządów zależy co z tego wyniknie. Teraz ich ruch. Każda z osi rozwojowych w aglomeracji ma swojego "opiekuna" w postaci wybranego prezydenta, starosty, wójta lub burmistrza, który nadzoruje wdrażanie takiego działania. Optymistyczne jest to, że pewne działania rzeczywiście są wdrażane, jak np. PEKA, czyli Poznańska Elektroniczna Karta Aglomeracyjna, innym przykładem jest postępująca integracja transportu publicznego. To są takie efekty, które będą z pewnością odczuwalne przez wszystkich mieszkańców. Chciałbym, aby w ciągu 10 lat udało się też zrealizować kolej metropolitalną z prawdziwego zdarzenia, to już pomału zaczyna się dziać, samorządy są chętne do działania, remontują dworce, przygotowują budowę przystanków w pobliżu nowych osiedli mieszkaniowych, samorząd województwa realizuje plan rozwoju kolei z udziałem własnego taboru. Oby powstał z tego aglomeracyjny system transportu kolejowego, taki, jak zaproponowaliśmy w Studium. Konieczne są też wspólne działania promocyjne, szeroko rozumiane. Skierowane np. do inwestorów, ale także mieszkańców, informując ich o wydarzeniach i atrakcjach w poszczególnych gminach. Krótko mówiąc, zakończyliśmy etap analizowania, teraz nastąpił czas działania, a to już zależy od poszczególnych podmiotów budujących Aglomerację Poznańską.
- Jak wygląda Poznań i Aglomeracja Poznańska na tle innych działań tego typu w Polsce?
- Niewiele się dzieję w tym obszarze w Polsce, pewnie w oczekiwaniu na ustawę metropolitalną, więc wystarczy coś robić i już się jest liderem. Jesteśmy więc pewnym prekursorem działań, gdzie politycy wspólnie z ekspertami podjęli się współpracy na rzecz powołania aglomeracji. Ta droga ekspercka, po poznańsku - od podstaw - jest niewątpliwie oryginalna, natomiast np. w Silesii wybrano drogę instytucjonalną, gdzie to poszczególne samorządy zadeklarowały działania w ramach śląskiej aglomeracji. Natomiast w Trójmieście mamy do czynienia z sytuacją sporu, bo są trzy silne podmioty miejskie (szczególnie Gdańsk i Gdynia), z których każdy ma inny pomysł na współpracę. Wszystko więc tam sprowadza się na razie do dyskusji, a jako przykład działań spogląda się na Aglomerację Poznańską. Dowodem tego jest zaproszenie mnie jako eksperta przez marszałka województwa pomorskiego na panel samorządowy poświecony budowaniu Aglomeracji Trójmiejskiej. W innych obszarach w zasadzie dzieje się niewiele. Na tym tle poznańskie doświadczenia przyjmowane są z uznaniem i zaciekawieniem. Dobrze też wypadamy od strony koncepcyjnej na tle europejskim, aglomeracja ma strategie rozwoju, studium i zaplecze eksperckie. Pamiętamy rzecz jasna o tym, że jesteśmy na innym etapie rozwoju, niż wiele zachodnich miast. Na przykład Hanower w Niemczech w 2001 r. stworzył z gminami ościennym jeden podmiot samorządowy - metropolitalny powiat Region Hannover, zarządzany przez jednego prezydenta. Choć to projekt bardzo zaawansowany, mamy zamiar korzystać z doświadczeń tego miasta partnerskiego. Najbliższa okazja już w październiku, kiedy to Hanower obchodzi jubileusz 10-lecia istnienia tego prekursorskiego w skali Europy regionu miejskiego. Jako główny uczestnik obchodów zaproszony został Poznań. Przekażemy nasze doświadczenia w budowaniu metropolii.
Rozmawiał Jan Gładysiak