Jaka przyszłość Jeziora Strzeszyńskiego?

Ostatnie problemy jeziora Strzeszyńskiego i czasowe zamknięcie kąpieliska nie mogły zostać pominięte przez Komisję Ochrony Środowiska Rady Miasta Poznania. Na posiedzenie w dniu 4 sierpnia zaproszono m.in. przedstawicieli Urzędu Miasta Poznania, Urzędu Marszałkowskiego, Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska, Sanepidu, Polskiego Klubu Ekologicznego.

Komisja Ochrony Środowiska

Jezioro Strzeszyńskie leży w północnej części Poznania, przy granicy z Suchym Lasem i to na terenie tej gminy znajduje się większość obszaru zlewni jeziora - lasy, łąki, grunty orne, zabudowania. Jak wyjaśniali dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Leszek Kurek i jego zastępca Piotr Szczepanowski w ostatnim czasie głównym problemem jeziora była zbyt duża zawartość fosforu, a także związków azotu. Kiedy stwierdzono zanieczyszczenie natychmiast zareagowano zamykając miejskie kąpielisko. Wśród przyczyn zanieczyszczenia urzędnicy wskazują między innymi bezpośrednią działalność człowieka - zaśmiecanie przez kąpiące się osoby, a także podejrzenia nielegalnego zrzucania do jeziora nieczystości.

Zupełnie inaczej sprawę widzi Jerzy Juszczyński z Polskiego Klubu Ekologicznego. Jego zdaniem nie jest to wina ludzi wypoczywających nad jeziorem. Zanieczyszczenia przedostają się rowem melioracyjnym ze zurbanizowanych terenów Suchego Lasu i Jelonka. Występujące w lipcu obfite opady deszczu spowodowały, że rów wylał, a woda mogła dodatkowo wypłukać nieczystości z szamb. Według J. Juszczyńskiego na cieku wodnym należy spowolnić przepływ wody, ustawić piaskowniki wychwytujące zanieczyszczenia, a najlepiej odciąć odpływ z Suchego Lasu i Jelonka oraz wykonać nowy rów do rzeki Samicy.

- Rzeka poradzi sobie z zanieczyszczeniem, jezioro nie. Jezioro nie może być zbiornikiem retencyjnym, bo to je zabije - mówił ekolog. Miał również żal do instytucji miejskich i wojewódzkich, że nie reagowały na jego wcześniejsze informacje, że pogarsza się przejrzystość jeziora.

Ryszard Żukowski, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji, które są organizatorem kąpieliska, zapewnił, że wykonano wszystkie wymagane badania, a nawet dodatkowe. Na zanieczyszczenie złożyła się suma różnych, negatywnych zjawisk. Obecnie sanepid zezwolił już na korzystanie z kąpieliska.

Przewodnicząca Rady Osiedla Strzeszyn Arleta Matuszewska zwróciła uwagę na ogródki działkowe często wykorzystywane do celów mieszkalnych. Poza tym wiele posesji na Strzeszynie nadal obsługiwanych jest przez szamba.

Przewodniczący Komisji Bartosz Zawieja zaapelował do instytucji publicznych o prowadzenie stałych konsultacji w tej sprawie z Polskim Klubem Ekologicznym i innymi organizacjami pozarządowymi. Odnośnie infrastruktury kanalizacyjnej konieczna jest ścisła współpraca z Aquanetem, który realizuje takie inwestycje. Natomiast zarządca kąpieliska, POSiR, powinien polepszyć warunki higieniczne na przykład zwiększając liczbę toalet przenośnych.

Urzędnicy zwracali uwagę, że działania ze strony Poznania nie wystarczą. - Pamiętajmy, że wszelkie rozwiązania muszą dotyczyć całego obszaru zlewni, a więc konieczna jest współpraca z władzami gminy Suchy Las - mówił dyrektor Leszek Kurek. - Czy Poznań ma ponosić koszty wybudowania instalacji dla Suchego Lasu?