Przyszłość budynków po szkołach

Trwa restrukturyzacja poznańskiej sieci szkół. Radni obawiają się, że w jej efekcie miasto zostanie z pustymi budynkami, które trzeba będzie utrzymywać bo nikt nie będzie chciał ich wynająć.

Na poniedziałkowym posiedzeniu Komisji Budżetu, Nadzoru Właścicielskiego, Rozwoju Gospodarczego i Promocji Miasta w dniu 6 lutego, radni opiniowali projekty uchwał dotyczące zmian w oświacie. Pozytywnie zaopiniowali te dotyczące wyrażenia woli likwidacji Gimnazjum nr 57 przy ul. Sierakowskiej sprzeciwili się natomiast połączeniu Ogródka Jordanowskiego nr 2 z Gimnazjum nr 60.

Zaniepokojenie radnych wzbudziło jednak to co będzie działo się z budynkami po likwidowanych szkołach. Wydział Oświaty mówi, że będą przeznaczone na cele oświatowe, na razie jednak nie wszystkie obiekty mają precyzyjnie określoną przyszłość. Część mogą przejąć niepubliczne podmioty, które do tej pory korzystały wspólnie z szkołami miejskimi. Tak może stać się w przypadku budynku na os. Bohaterów II Wojny Światowej, gdzie jest likwidowane Gimnazjum nr 24,  a który być może przejmą szkoły prowadzone przez Księży Salezjanów. W przypadku innych budynków ich przyszłość jest jeszcze nieokreślona. - Obawiam się, czy nie będzie tak jak z 11 miejskimi kamienicami. Najpierw wyprowadzono z nich mieszkańców pod pretekstem ich sprzedaży. Nikt ich jednak nie kupił więc teraz stoją puste i trzeba płacić za ich ochronę i utrzymanie - uważa radny Tomasz Lewandowski. Jego zdanie poparł radny Szymon Szynkowski vel Sęk, a radny Wojciech Kręglewski zauważył, że szkoły prywatne też nie będą chciały wynajmować budynków szkolnych bo również dotknie je problem niżu demograficznego.

W następnych punktach posiedzenia radni przyjęli projekt uchwały ustanawiającej "Poznański program opieki nad dziećmi do lat 3 na lata 2012-2016". Uwzględniono większość poprawek naniesionych na projekt Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych. Dzięki nim będą dopłaty do miejsc w żłobkach niepublicznych. Będą też podwyżki opłat w żłobkach miejskich średnio o 100 zł, jednak rozszerzy się zakres rodziców uprawnionych do korzystania z ulg. Będą one bowiem wyliczane na podstawie pensji minimalnej a nie jak do tej pory, kwot określonych w ustawie o pomocy społecznej. (jg)