Zespół Szkół Technicznych ma zostać zlikwidowany bo ma za mało uczniów i jest zbyt drogie w utrzymaniu. Jego potencjał dostrzegły natomiast dwie prywatne uczelnie. Radni uważają, że szkoła jest potrzebna miastu i chcą więcej czasu na decyzję o jej przyszłości. Sobotnie posiedzenie pełne emocji, zakończyło się bez rozstzygnięcia.
Najpierw Komisja Oświaty i Wychowania w dniu 23 lutego odwiedziła kompleks Zespołu Szkół Technicznych przy ul. Golęcińskiej. To największy tego typu szkolny kampus w Poznaniu bo liczy w sumie 12 hektarów. Mieszczą się w nim zabudowania szkoły, internat, garaże i place manewrowe dla maszyn rolniczych, pola uprawne do ćwiczeń edukacyjnych, prywatne Gimnazjum "Da Vinci" i puste trzy bloki po dawnym internacie. Są także boiska sportowe w tym nowy orlik i boisko trawiaste do piłki nożnej, a także stajnie dla koni. Radnych oprowadzał po szkole Jan Rybacki, dyrektor Zespołu Szkół Technicznych w skład których wchodzi XXXI Liceum Profilowane, Szkoła Policealna nr 31 i Techniku Inżynierii Środowiska.
Po powrocie na Plac Kolegiacki, radnych "przywitali" protestujący przed budynkiem Urzędu Miasta uczniowie ZST, którzy domagają się zachowania szkoły do której chodzą i którą chcą ukończyć. Podczas debaty na projektem uchwał rozwiązującej zespół szkół i wyrażających wolę likwidacji placówek wchodzących w jego skład, dyrektor Wydziału Oświaty Andrzej Tomczak przedstawił propozycje miasta odnośnie szkół. Część uczniów w tym klasy piłkarskie finansowane przez Ministerstwo Sportu i Wielkopolski Związek Piłki Nożnej, miały by zostać przeniesione do Zespołu Szkół Handlowych przy ul. Śniadeckich. Nauka zawodów rolniczych miały by natomiast być kontynuowana w ramach Poznańskiego Centrum Edukacji Ustawicznej i Praktycznej. - Dzięki temu oferta edukacyjna placówki uległa by rozszerzeniu np. o kierunki energii odnawialnej - wyjaśniła Grażyna Lisiecka z Wydziału Oświaty.
Drugą propozycję przedstawił natomiast zastępca prezydenta Dariusz Jaworski. Jest nią ogłoszenie konkursu na nowy organ prowadzący dla szkoły. Zgłosiły się bowiem już dwa podmioty: Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa oraz Wielkopolski Kampus Akademicki, które chciałby szkołę przejąć. Warunkiem tego było by zachowanie kształcenia w zawodach rolniczych. W związku z tą propozycją zaprezentowano stosowną autopoprawkę do projektów uchwał.
Radni uważają jednak, że decyzja jest podejmowana zbyt szybko i z zaskoczeniua, co budzi wątpliwości co do intencji urzędników. Radny Przemysław Alexnadrowicz dziwi się także niegospodarności Wydziału Oświaty i Wydziału Gospodarowania Nieruchomościami, którzy nie zrealizowali zapewnień wobec dyrektora szkoły przejęcia większości zbędnych dla szkoły budynków. Do tej pory szkoła mogła na nich zarabiać co czyniła, teraz stoją one puste i trzeba je ogrzewać i utrzymywać za miejskiej pieniądze. Podobnie niewykorzystane są budynku po internacie. Radna Lidia Dudziak uważa, że mogły by w nich mieścić się np. mieszkania socjalne.
Radni domagają się jednak odsunięcia decyzji o szkole na Golęcinie do przyszłego roku. Kampus na Golęcinie jest bowiem zbyt cenny by decyzje podjąć w ciągu paru tygodni.
Na sobotnim posiedzeniu w dniu 25 lutego także nie udało się zaopiniować projektów uchwał w sprawie Zespołu Szkół Technicznych. Emocje towarzyszące temu pomysłowi Wydziału Oświaty uniemożliwiły przeprowadzenie dyskusji nad projektami uchwał. Radny Michał Grześ w ostrych słowach odniósł się do argumentów przedstawianych przez zastępcę prezydenta Dariusza Jaworskiego i Grażynę Lisiecką z Wydziału Oświaty. Miejscy urzędnicy zrównali bowiem preferencyjny czynsz płacony miastu przez szkoły katolickie nie pobierające czesnego z podobnym płaconym przez szkołę"Da Vinci" mieszczącą się w budynkach ZST, gdzie czesne wynosi 1 tys. zł. Radny przeprosił za swoje mocne słowa, ale uważa iż takie zestawienie jest manipulacją. Komisja najpierw odrzuciła wniosek radnego Przmysława Alexnadrowicza o wycofaniu projektów uchwał dotyczących ZST z programu najbliższej sesju. Następnie przyjęła wniosek o rezygnacji z opiniowania tych projektów i pozostawieniu sprawy do rozpatrzenia na wtorkowej sesji Rady Miasta. (jg)