Radni z Komisji Rewitalizacji przyjrzeli się propozycjom zagospodarowania śródmiejskich placów.
Śródmiejskim rynkom poświęcony jest jeden z programów wchodzących w skład Strategii Rozwoju Miasta Poznania do 2030 roku, kwestia ta szczególnie interesuje również radnych z Komisji Rewitalizacji. Okazją do dyskusji, która odbyła się na posiedzeniu w dniu 13 marca, była prezentacja wybranych prac konkursowych na zagospodarowanie śródmiejskich placów, przygotowanych przez studentów Politechniki Poznańskiej.
Andrzej Nowak, dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury, mówił o inwentaryzacji, wspólnie z radami osiedli, placów i skwerów w śródmieściu. Analizami objęto łącznie 43 miejsca. W ramach konkursu, który obecnie trwa, studenci piątego roku Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej zaproponowali m.in. projekty zagospodarowania tzw. Placu Akademickiego, czyli placu w rejonie ulic Taylora i Kościuszki, na którym kiedyś znajdowała się stacja benzynowa, oraz Wzgórza Św. Wojciecha. Zaletą konkursu jest to, podkreślał Andrzej Nowak, że można narysować różne ciekawe rzeczy, pełne fantazji. Dobrze, że autorzy prac - studenci - ją mają. Koszty, różne rodzaju wskaźniki i ograniczenia, z którymi borykają się w trakcie swojej pracy architekci, pojawią się później... Póki co, uczestnicy konkursu zaproponowali m.in. podziemne parkingi, tereny zielone, ale też nowe budynki.
Istotne jest, podkreślał przewodniczący Komisji Mariusz Wiśniewski, że młodzi ludzie, przyszli architekci, w ten sposób włączają się w dyskusję o śródmieściu. Wymiar architektoniczny i urbanistyczny tych miejsc jest niezwykle ważny, ale nie można też zapominać o innych aspektach - o znaczeniu społecznym, kulturotwórczym czy wreszcie handlowym. Rynki żyją przecież z handlu, a dla wielu, zwłaszcza starszych mieszkańców, wizyta na targowisku jest okazją do wyjścia z domu. W naszym mieście, mówił przewodniczący, jest wiele wspaniałych miejsc, które można byłoby odzyskać dla mieszkańców i ciekawie zagospodarować.
Do tego wątku wracała w dyskusji także radna Katarzyna Kretkowska. W jej ocenie trzeba byłoby poszerzyć krąg uczestników debaty. Przypomniała pojawiające się w środkach masowego przekazu opinie na temat wprowadzenia zmian na placach targowych. Jak wyjaśniała Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków, w tej dyskusji nie chodziło o ograniczanie praw handlujących, tylko o przywrócenie rynków miastu. Handel, tak jak w innych miastach, powinien odbywać się do godzin popołudniowych, a później stragany powinny być składane, tak by z placów mogli korzystać np. organizatorzy i uczestnicy różnych imprez kulturalnych czy po prostu przechodnie. Dzisiaj, przez cały czas stoją tam stragany. Niektórzy handlujący proponowali nawet, by na targowiskach powstawały stałe obiekty, wręcz hale targowe. Takie pomysły pojawiły się np. w odniesieniu do placu Wielkopolskiego.
W ocenie Andrzeja Billerta z Zarządu Dróg Miejskich dobrze byłoby uwzględniać w projektach zagospodarowania różnych miejsc ich historii, charakterystycznych cech, pewnego "ducha" - tego, czym takie miejsce żyło w przeszłości. Mało kto pamięta, że w rejonie placu Akademickiego były kiedyś tory kolejowe. Może wykorzystanie tej informacji pozwoliłoby stworzyć jakiś oryginalny projekt, charakterystyczny dla tego właśnie miejsca.
Inną sprawą jest to, co stało się przed kilkudziesięciu laty, kiedy ulica Solna przecięła spójną dawniej przestrzeń śródmieścia i rozdzieliła je na dwie części. Dzisiaj, ubolewał przewodniczący Mariusz Wiśniewski, spacer i przejście ze Starego Rynku na Wzgórze Św. Wojciecha nie jest już takie samo, jak kiedyś - zakłóca je trasa szybkiego ruchu. Piotr Libicki z Instytutu Sobieskiego zaproponował rozwiązanie tego problemu, które choć trochę mogłoby poprawić tę niekorzystną sytuację: można byłoby poszerzyć przejście dla pieszych i wprowadzić inną posadzkę. W ten sposób z daleka byłoby widać, że to szlak prowadzący ze ścisłego centrum na Wzgórze Św. Wojciecha.
Andrzej Rataj z Rady Osiedla Stare Miasto przypominał, że wkrótce radni osiedlowi będą decydować o podziale pieniędzy na zadania inwestycyjne realizowane w przyszłym roku. To znaczące środki. Dobrze byłoby, żeby rady osiedli już teraz mogły poznać konkretne oczekiwania, zgodne z postulatami zaprezentowanymi m.in. na posiedzeniu. (co)