Strefa parkowania również w soboty

Rada Miasta Poznania podjęła decyzję o wydłużeniu czasu obowiązywania strefy płatnego parkowania. Zgodziła się na rozpoczęcie prywatyzacji MPGM-u, a także na szpitalik dla kotów, połączenie Dziennych DPS-ów i grunty pod budownictwo mieszkaniowe dla spółki WCWI.

XXVIII sesja Rady Miasta odbyła się 20 marca. Na początku radni wysłuchali kilku komunikatów. Klub Radnych Prawo i Sprawiedliwość zdecydował, że jego przewodniczącym zostanie radny Szymon Szynkowski vel Sęk. Jednocześnie liczba członków tego klubu zwiększyła się - wstąpił do niego radny Adam Pawlik, który zrezygnował jednocześnie z działalności w Klubie Radnych Poznański Ruch Obywatelski.

Strefa parkowania dłużej

Wśród uchwał podjętych na sesji szczególnie dużo uwagi poświęcono propozycji wydłużenia czasu obowiązywania strefy płatnego parkowania. O ile wprowadzenie odpłatności za postój aut w dni powszednie już od godziny 8 (obecnie obowiązuje ona od godziny 10) nie poprzedziła dyskusja, o tyle drugi z projektów, zakładający konieczność ponoszenia opłat również w soboty, w godzinach od 8 do 14, wywołał wiele wątpliwości.

Radni krytycznie oceniający pomysł zmian w strefie pytali przede wszystkim, czy przeprowadzono analizę, która uzasadniałaby ich wprowadzenie. Radny Szymon Szynkowski vel Sęk mówił, że radni powinni najpierw poznać dane dotyczące tego, jak zmiany w strefie mogą wpłynąć na ruch w śródmieściu. W ocenie radnego nie może być tak, że decyzję trzeba podjąć na podstawie obserwacji i przewidywań Zarządu Dróg Miejskich.

Radny Tomasz Lewandowski przyznawał, że strefa płatnego parkowania to ważny instrument polityki transportowej Miasta, ale wątpliwości budzi to, że w pierwszej kolejności sięga się po argument  finansowy. Najważniejsze jest, by dzięki ewentualnym zmianom ruch w śródmieściu stał się płynniejszy, a nie to, że po wydłużeniu strefy do budżetu Miasta wpłyną większe środki.

Wiceprzewodniczący Rady Miasta Michał Grześ obawiał się, że taka decyzja spowoduje, że sklepy w centrum będą puste. - Przecież sobota to dzień wykorzystywany tradycyjnie na zakupy - mówił radny. I dodawał, że wprowadzenie opłat za parkowanie sprawi, że śródmiejskie sklepy przegrają rywalizację z marketami, oferującymi możliwość zaparkowania auta za darmo. Z jednej strony - przypominał radny - chcemy rewitalizować centrum, z drugiej - planuje się wprowadzenie przepisów, które będą zniechęcać do przyjazdu do śródmieścia.

Na inny aspekt zwracał uwagę radny Adrian Kaczmarek. Jak mówił, służby parkingowe zgłaszają wiele przypadków aut zaparkowanych nielegalnie. Na to trzeba reagować. Radny krytykował też argument mówiący o tym, że wprowadzenie strefy w sobotę spowoduje, że mieszkańcy będą przyjeżdżać do centrum środkami komunikacji publicznej. Przecież w soboty, przypominał radny, autobusy i tramwaje jeżdżą rzadziej niż w dni powszednie - to w jaki sposób ma to zachęcić kierowców do pozostawienia samochodów na przydomowych parkingach?

O tym, że radni powinni wiedzieć, jakie skutki przyniesie wprowadzenie płatnego postoju w sobotę, przekonany był również radny Przemysław Alexandrowicz. Nie wiadomo, kto w sobotę przyjeżdża do centrum, ani w jakim celu. Nie ma na ten temat badań. Nie proponuje się na przykład tańszych biletów weekendowych, ani zwiększenia częstotliwości kursów komunikacji publicznej.

Krytyczną opinię o propozycji wyraziła też wiceprzewodnicząca Rady Miasta Katarzyna Kretkowska. Przypominała, że w sobotę największe zatłoczenie na śródmiejskich ulicach można zauważyć wieczorem, gdy wszyscy przyjeżdżają do restauracji i pubów. Tymczasem w uchwale proponuje się wprowadzenie odpłatności rano i po południu. - Z jednej strony zachęcamy, by przyjeżdżać do centrum - mówiła - ale za tym nie idzie ani większa sprawność komunikacji publicznej, ani tańsze bilety. Jeżeli wprowadzimy płatne parkowanie w sobotę - przestrzegała radna - to ludzie tym bardziej przestaną przyjeżdżać do sklepów w centrum.

Część radnych była jednak zdania, że czasowe poszerzenie strefy parkowania poprawi sytuację komunikacyjną w śródmieściu. - Dzisiaj zaparkowanie w śródmieściu w sobotę graniczy z cudem - mówił radny Marek Sternalski.

- Od mieszkańców dostaję wiele sygnałów - dodawał radny Mariusz Wiśniewski - że w sobotę ulice i chodniki są zastawione samochodami. Wprowadzenie strefy na Jeżycach poprawiło sytuację i teraz łatwiej tam zaparkować, bo konieczność zapłacenia za postój wymusza rotację pojazdów. Radny zastanawiał się jeszcze, w jaki można byłoby doprowadzić do tego, by chociaż część z dodatkowo pozyskanych środków finansowych mogła być przeznaczona na inwestycje w śródmieściu.

- To powinna być przestrzeń przyjazna, żeby ludzie chcieli w niej przebywać - mówił radny Łukasz Mikuła. Teraz wolą kupować w galeriach handlowych, bo tam nie muszą się przeciskać między parkującymi wszędzie samochodami.

Ostatecznie uchwała, która wprowadza konieczność płatnego parkowania również w soboty, została przez Radę Miasta podjęta. Zmiany zaczną obowiązywać od maja.

Zgoda na prywatyzację MPGM

Inne uchwały podjęte przez Radę Miasta dotyczyły m.in. przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów w rejonie Starołęki Małej oraz uchwalenia opracowanego już planu Michałowo-Bobrownicka.  Radni wyrazili też zgodę na przeprowadzenie procedury wyłonienia nabywcy akcji Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej SA. Pozwoli to na rozpoczęcie prywatyzacji tej spółki. Inwestor zostanie wybrany w trybie przetargowym, a załącznikiem do umowy będzie Porozumienie Społeczne, które ma zabezpieczać prawa obecnych pracowników spółki. Rozmowy na temat tego dokumentu cały czas trwają. Ostateczna sprzedaż akcji będzie wymagała zgody Rady Miasta, wyrażonej w odrębnej uchwale.

Będzie szpitalik dla kotów

Radni podjęli uchwałę ustanawiającą program opieki nad zwierzętami bezdomnymi. Dzięki interwencji organizacji pozarządowych przyjęto także poprawki zwiększające kwoty na sterylizację kotów oraz na szpitalik dla kotów. Radni dopytywali się o czipowanie psów i kotów. Wyjaśniając, Maciej Dźwig, dyrektor Usług Komunalnych powiedział, że będzie to czynność permanentna, a więc wszystkie nowe zwierzęta będą znakowane. Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt skarżyli się jednak na brak zainteresowania problemem bezdomności zwierząt ze strony władz Poznania.

Dzienne DPS-y od lipca połączone

W następnym punkcie radni zajęli się połączeniem pięciu Dziennych Domów Pomocy Społecznej. - Pięć dziennych domów to jednostki budżetowe, ale to nie wszystkie tego typu placówki w mieście, bo są jeszcze te prowadzone przez organizacje społeczne - tłumaczyła Maria Remiezowicz, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych. Celem zmian będzie usprawnienie działalności dotychczasowych miejskich domów. - Dzięki temu sądzimy, że podniesie się jakość świadczonych usług oraz lepiej będą wydawane pieniądze - zauważyła dyrektor Remiezowicz. Wspólne będą księgowość, pion administracyjny, kuchnia (prawdopodobnie cateringowa) i zlecanie usług. Zmiany będą obowiązywać od początku lipca. Od roku 2013 operacja połączenia ma przynieść ponad 100 tys. zł oszczędności. Radni mieli wątpliwości co do tego pomysłu, głównie dlatego, że znali zbyt mało szczegółów.

WCWI dostanie ziemię pod domy

Beata Kocięcka, dyrektor Biura Nadzoru Właścicielskiego, przedstawiła projekt aktywizacji pod zabudowę mieszkaniową terenów na Kobylempolu w rejonie Michałowo-Sowice. Miasto poprzez Wielkopolskie Centrum Wspierania Inwestycji chciałoby uzbroić te tereny w niezbędna infrastrukturę i następnie sprzedać je inwestorom pod zabudowę mieszkaniową. - Rozważano inne warianty, m.in. powołanie specjalnej spółki, zlecenie tego zadania w przetargu, lub zrealizowanie zadania poprzez Partnerstwo Publiczno-Prywatne. Te pomysły były jednak zbyt kosztowne, wariant wykorzystania zasobów WCWI jest najbardziej korzystny finansowo i organizacyjnie, bo można z nim najszybciej wystartować - wyjaśniła Beata Kocięcka. Rozważono też inne spółki, były to Poznańskie TBS oraz Infrastruktura Euro 2012, ale zrezygnowano z nich po analizie. Radni byli zadowoleni z tego pomysłu - Gratuluję Państwu wykonanej pracy nad tym projektem, to dobry kierunek - powiedział radny Tomasz Lewandowski, z kolei radny Łukasz Mikuła zauważył, że dzięki temu projektowi miasto uzyska nowe miejsca dla budownictwa mieszkaniowego i jeszcze na tym zarobi. - To szansa, że przestaniemy przegrywać rywalizację o mieszkańców z gminami ościennymi - dodał Mikuła. (co), (jg)