Szkolne pielęgniarki były kiedyś prawie w każdej szkole, dzisiaj tak nie jest. Zdarza się, że tam gdzie są tworzy im się problemy nie do rozwiązania. Czy są jeszcze potrzebne?
Problem omówiono na wspólnym posiedzeniu Komisji Oświaty i Wychowania oraz Komisji Rodziny, Polityki Społecznej i Zdrowia w dniu 12 kwietnia. Obecną sytuacje szkolnych pielęgniarek przedstawiła Beata Stopczyńska-Waszak - dyrektor Spezmed, oraz wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Higienistek Szkolnych. W jej opinii najnowsze wytyczne NFZ i Ministerstwa Zdrowia odnoszące się do szkolnych higienistek są bardzo trudne do zrealizowania, a negocjacje z dyrekcjami niewiele dają. - W szkole są teraz młodsze dzieci, bo są to 6-latki, więc opieka higienistek jest niezbędna - zauważyła Stopczyńska-Waszak.
Główne problemy to utrzymanie gabinetów, ich wyposażenie. Sprzęt w poznańskich szkołach jest bardzo stary i jest zużyty. Mandaty od Sanepidu otrzymują higienistki a nie szkoły bo to one są firmami prowadzącymi gabinet, który należy do szkół. Problemem są też umowy, które mają ze szkołami bo są one bardzo różne i higienistki chcą pomocy w uregulowaniu tej sytuacji. - Prosimy o pomoc zdajemy sobie jednak sprawę, że jesteśmy podmiotami prywatnymi - powiedziała Beata Stopczyńska-Waszak
- Z naszej strony, to jest ze strony miasta, mamy ograniczone możliwości bo istnienia pielęgniarek w szkole, nie jest zadaniem własnym gminy. To rola NFZ, możemy tylko apelować o uregulowania sytuacji - zauważył Przemysław Foligowski, przewodniczący Komisji Oświaty i Wychowania. W poznańskich szkołach jest 162 miejsca dla higienistek. Jest 5 dużych praktyk higienistek, które obsługują większość tych miejsc.
Radny Przemysław Alexandrowicz chciał wiedzieć, czy higienistki działają także w przedszkolach. W odpowiedzi Elżbieta Dybowska z Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych wyjaśniła, że od kilku lat NFZ nie podpisuje już takich kontraktów, więc w przedszkolach nie ma już opieki pielęgniarskiej. Radni poprosili o opinię, czy było by możliwe podpisanie przez miasto umów, na takie świadczenia w szkołach z oddziałami integracyjnymi. Zdaniem radnego Alexandrowicza, jest to palący problem, który trzeba rozwiązać.
Komisja rozpatrzyła także skargi na dyrektor gimnazjum nr 55 Rodzice uważają, że dyrektor placówki nie współpracuje z rodzicami w rozwiązywaniu problemów wychowawczych w szkole. Sprawę spowodował trudna sytuacja wychowawcza w szkole. Dyrektor powiadomiła policję o wyłudzaniu pieniędzy. Zdaniem rodziców zrobiono to bez ich zgody. W opinii miejskich prawników dyrektor postąpiła zgodnie z prawem. Radni podzielili ten pogląd i uznali skargę na dyrektora za bezzasadną. (jg)