Radni z Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki ocenili pomysł zorganizowania w Poznaniu Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich.
Na posiedzeniu Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki w dniu 9 lipca odbyła się długa dyskusja na temat tego, czy Poznań jest gotowy do zorganizowania w 2018 roku Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich.
Aby można było rozpocząć starania w tej sprawie, Rada Miasta musi podjąć stanowisko wyrażające taką wolę. Ostateczny termin złożenia aplikacji upływa w październiku 2012 roku, a decyzja o wyborze organizatora imprezy zapadnie w lipcu przyszłego roku.
Czy warto się starać o młodzieżowe igrzyska? Dariusz Jaworski, zastępca prezydenta Poznania, przekonywał radnych, że tak. Ta impreza przekracza aspekt wydarzenia sportowego, to także spotkanie kultur z całego świata. Zawody rozgrywane będą w 28 dyscyplinach, trzeba też przygotować bogaty program edukacyjno-kulturalny, z którego będą mogli korzystać młodzi ludzie, którzy przyjadą do Poznania. Szacuje się, że będzie ich prawie 6 tysięcy.
O igrzyska w 2018 roku starają się także Buenos Aires, Glasgow, Guadalajara, Rotterdam i Medellin. Jeśli Poznań wygra w tej rywalizacji i zostanie mu przyznane prawo organizacji tej imprezy, to w miejskim budżecie trzeba będzie zagwarantować niezbędne środki finansowe. Budżet operacyjny przedsięwzięcia to około 78 mln dolarów USA, czyli około 263 mln zł. Z tej kwoty około jednej trzeciej będzie musiał wygospodarować Poznań, pozostałe środki mają pochodzić z innych źródeł - z dotacji rządowej lub od sponsorów. Ta ostatnia kwestia jest niezmiernie ważna - organizator musi mieć gwarancje, że władze centralne będą go wspierać w przygotowaniu tego przedsięwzięcia.
Atutem Poznania jest to, że już starał się o przyznanie igrzysk. W naszym mieście są też obiekty sportowe, które mogłyby służyć uczestnikom imprezy, chociaż nie można ukrywać, że konieczne są też dodatkowe inwestycje. Potrzebny jest stadion lekkoatletyczny, potrzebna jest hala do gier zespołowych. A koszty tych inwestycji nie są uwzględnione we wspomnianej wcześniej kwocie i będą dodatkowym obciążeniem dla miejskiego budżetu.
Ta właśnie kwestia była jednym z głównych argumentów, zgłaszanych przez tych radnych, którzy wątpili, że starania o igrzyska młodzieżowe zakończą się sukcesem. - Czy warto gonić tego króliczka? - zastanawiał się przewodniczący Komisji Jakub Jędrzejewski. Zastanawiano się, czy budżet Miasta udźwignie tak duże nowe zobowiązania finansowe.
W dyskusji pojawiały się też głosy, że warto, by Poznań miał taki cel, a impreza będzie miała ogromne znaczenie promocyjne. W to, że Poznań da radę organizacyjnie podołać temu przedsięwzięciu, radni nie wątpili, wskazując sukces organizacyjny, jakim zakończyły się niedawne Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Poza tym, jak wskazywała radna Lidia Dudziak, taka impreza jak młodzieżowa olimpiada, to również większa szansa na to, by w Poznaniu powstały nowe obiekty sportowe.
Na zakończenie dyskusji Komisja, zgodnie z wnioskiem radnego Mariusza Wiśniewskiego, postanowiła zaproponować wprowadzenie zmiany do stanowiska. Zgodnie z nową propozycją, Rada Miasta Poznania wyraża wolę zorganizowania igrzysk pod warunkiem uzyskania dofinansowania zewnętrznego, w tym w zakresie przygotowania infrastruktury sportowej. (co)