Miejskie kąpieliska

O czystości miejskich kąpielisk rozmawiali radni na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska.

Na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska w dniu 17 lipca radni powrócili do dyskusji na temat czystości wody na terenie poznańskich kąpielisk. Jednym z przyczynków do debaty były zanieczyszczenia, które wykryto podczas kontroli przeprowadzonej w Strzeszynku.

Ryszard Żukowski, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji nadzorujących miejskie kąpieliska, zapewniał, że kontrole są prowadzone systematycznie. W razie przekroczenia dopuszczalnych wskaźników wprowadzany jest zakaz kąpieli.

To, co zdarzyło się w Strzeszynku, miało charakter incydentalny. Poważniejszym problemem są zanieczyszczenia, które docierają do Jeziora Strzeszyńskiego wraz z dopływem, Rowem Złotnickim. Jak mówił Leszek Kurek, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska, na mocy specjalnego porozumienia różne służby poszukują źródeł tych zanieczyszczeń. A może ich być wiele - do Jeziora Strzeszyńskiego mogą one dotrzeć z okolicznych pól uprawnych i ogrodów działkowych, ze zbiorników odprowadzających wodę deszczową z Suchego Lasu. Zdarzały się też przypadki nielegalnego odprowadzania ścieków bezpośrednio do Rowu Złotnickiego.

Działania, które już podjęto, by poprawić stan wody w jeziorze, to m.in. wybudowanie specjalnych kaskad na Rowie Złotnickim. Spowalniają one bieg wody, dzięki czemu jest ona w większym stopniu napowietrzona, zanim dotrze do jeziora.

Działania Urzędu krytykował Jerzy Juszczyński z Polskiego Klubu Ekologicznego. ­- Jezioro Strzeszyńskie ginie - mówił. Jego zdaniem coraz mniejsza jest przejrzystość wody, do jeziora spływają z okolicznych terenów ścieki, których nie są w stanie przyjąć przeciążone kolektory sanitarne. - Reakcja powinna być natychmiastowa - apelował do radnych i urzędników.

Przedstawiciele Wydziału Ochrony Środowiska odpowiadali, że Poznań nie może finansować budowy systemu kanalizacyjnego dla Suchego Lasu. To z terenu tej gminy płyną zanieczyszczenia do Rowu Złotnickiego, a potem do jeziora. - Równie dobrze - mówił dyrektor Leszek Kurek - można byłoby oczekiwać od mieszkańców Szczecina finansowania budowy kanalizacji w Poznaniu, argumentując, że do Odry wpada Warta, która płynie przez Poznań.

Przewodniczący Komisji Bartosz Zawieja zastanawiał się, czy nie pojawi się ponownie groźba zamknięcia kąpieliska w Strzeszynku. Na to pytanie nikt jednak nie był w stanie odpowiedzieć. (co)