Radni z Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego oczekują od prezydenta, że Miasto nie będzie oszczędzało na oświetleniu ulicznym.
Zarząd Dróg Miejskich, poszukując oszczędności budżetowych, zdecydował o ograniczeniu czasu działania oświetlenia ulicznego. Latarnie uliczne gasną teraz półtorej godziny przed świtem. Pierwotnie planowano, że światło będzie gaszone również pół godziny po zapadnięciu zmroku, ale po sygnałach mieszkańców zrezygnowano z tego wariantu. - Taka decyzja wynika z trudności budżetowych i konieczności oszczędzania, również na opłatach za energię elektryczną - tłumaczył dyrektor ZDM Jacek Szukała. - Wybraliśmy sposób najmniej dotkliwy dla mieszkańców.
Policja nie zanotowała do tej pory większej liczby przestępstw i wypadków drogowych niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
- Jeśli takie jest podejście, to może zupełnie zrezygnować z oświetlenia - prowokowała radna Lidia Dudziak. Zastępca prezydenta Poznania Tomasz J. Kayser nie dał się jednak sprowokować. - W bogatszych krajach od naszego wprowadza się podobne oszczędności - tłumaczył. - Stosuje się na przykład zmniejszenie natężenia w późnych godzinach nocnych, tam gdzie ruch jest niewielki. Takie rozwiązania też możemy rozważać, nie ma natomiast mowy o całkowitym wyłączaniu światła w nocy - podkreślił Kayser.
Radny Maciej Przybylak zauważył, że wcześniejsze gaszenie światła również jest dla wielu mieszkańców uciążliwe. - Otrzymałem wiele skarg od matek, które odprowadzają dzieci do przedszkoli wcześnie rano i one również się boją. Problemem jest także dojście do przystanku tramwajowego - mówił radny.
- Takie decyzje można było przynajmniej skonsultować z Komisją Bezpieczeństwa - zauważył radny Mariusz Wiśniewski. - Tego rodzaju sposoby oszczędności do błąd - ocenił.
Zdaniem przewodniczącego Komisji Krzysztofa Skrzypińskiego statystyki nie zmienią faktu, że zmniejszyło się poczucie bezpieczeństwa wśród mieszkańców. - Argument, że do tej pory nic się nie stało, to trochę jak kuszenie losu. Nie czekajmy, aż coś się stanie - podsumował.
Komisja zwróciła się do prezydenta Poznania o wycofanie się z decyzji oszczędzania na oświetleniu ulicznym.