Sprawdzą inwestycję w Zamku

Radni zgodzili się zwiększyć budżet przebudowy wnętrz Centrum Kultury Zamek, ale chcą zbadać dlaczego wzrosły koszty inwestycji i kto za to odpowiada.

Pierwotnie przebudowa Sali Wielkiej w Centrum Kultury Zamek miała kosztować 50 mln zł, w tym 19 mln zł z budżetu Miasta, a reszta z dotacji Unii Europejskiej. Okazało się jednak, że koszt sięgnie prawie 62 mln zł, a z kasy miasta trzeba będzie wydać ponad 27 mln zł. To oznacza, że w tegorocznym budżecie miasta trzeba na ten cel wydać o 8 mln zł więcej i takie rozwiązanie przewidywał projekt zmian w budżecie Miasta. Radni nie szczędzili prezydentowi gorzkich słów przypominając, że to nie pierwsza inwestycja, która kosztuje podatników więcej niż pierwotnie zakładano. Tomasz Lewandowski, szef klubu SLD, uznał za naganne, że radni dowiadują się o wszystkim tak późno i stawia się ich przed decyzją, że albo zgodzą się na zwiększenie budżetu, albo inwestycja nie zostanie dokończona. Krytykując władze Miasta, Lewandowski wziął jednocześnie w obronę dyrektor CK Zamek, Annę Hryniewiecką, mówiąc, że największy ciężar obowiązków związanych z prowadzeniem inwestycji zrzucono na dyrektor instytucji kultury, która ma przecież inne zadania.

- Miejskie instytucje kultury prowadzą działalność inwestycyjną - mówił prezydent Poznania Ryszard Grobelny. - To normalna praktyka - dodawał. Przypomniał jednocześnie, że przebudowa Zamku trwa i jej wstrzymanie byłoby dziś nieracjonalne.

- Chociaż odczuwam dyskomfort, to jednak poprę zmiany w budżecie - oświadczył przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Ganowicz. Uzasadniając wyjaśniał, że Zamek jako instytucja nie może teraz ponosić konsekwencji za inne przedrożone inwestycje, a wielu radnych bardzo sprzyja przebudowie Sali Wielkiej, bowiem jest ona potrzebna w kulturalnej przestrzeni miasta. Okazało się, że są także radni nie bardzo przekonani do tego projektu. Przemysław Alexandrowicz powątpiewał w sens wydawania kilkudziesięciu milionów złotych na gmach, który kojarzy mu się z... cesarzem Wilhelmem. - Po odzyskaniu niepodległości niektórzy postulowali nawet, żeby tą budowlę rozebrać - mówił Alexandrowicz.

Na wniosek radnego Tomasza Lipińskiego do porządku obrad wprowadzono projekt uchwały zlecający Komisji Rewizyjnej zbadanie sprawy przebudowy Sali Wielkiej Centrum Kultury Zamek. - Z chęcią zbadamy tą kwestię, ale będziemy mogli to zrobić dopiero na początku przyszłego roku ze względu na napięty harmonogram prac - deklarował przewodniczący Komisji Rewizyjnej Szymon Szynkowski vel Sęk. Wniosek Tomasza Lipińskiego przyjęto jednogłośnie bez głosów przeciwnych i wstrzymujących się. Nie tylko radni chcą sprawdzić ten przypadek. - Podjęliśmy wspólnie z dyrektor CK Zamek, Anną Hryniewiecką decyzję o przeprowadzeniu audytu - poinformował zastępca prezydenta Dariusz Jaworski.

Radni zdecydowali także o korekcie w granicach okręgów wyborczych dla głosowania do Rady Miasta. Zmiany miały na celu dostosowanie granic okręgów do granic jednostek pomocniczych powstałych po reformie. Wprowadzono w taki sposób, aby utrzymać dotychczasowy podział na siedem okręgów wyborczych oraz liczbę mandatów w każdym okręgu.

Wyrażono zgodę na odbudowę pomnika upamiętniającego ofiary I wojny światowej, Powstania Wielkopolskiego i wojny polsko-bolszewickiej. Pierwszy pomnik stanął na Winiarach, na początku lat 20. XX wieku, w 1923 r., przy ul. Winiarskiej. Inicjatorami były Towarzystwo Czytelni Ludowych i Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół". Pomnik zburzyli hitlerowcy, wkraczający w 1939 r. do Poznania. Teraz Rada Osiedla Winiary chce odbudować pomnik wzorując się na poprzednim projekcie. Uchwałę w imieniu samorządu pomocniczego zgłosił radny Jan Chudobiecki.