Komu i ile z opłaty śmieciowej

W lipcu wchodzą w życie w Poznaniu i ościennych gminach przepisy nowej tzw. ustawy śmieciowej. Mieszkańcy Poznania i Metropolii będą płacić opłatę śmieciową za wywóz odpadów. Radni mają obawy co do  skutecznego jej pobierania.

W pierwszej części radni pytali o nową tzw. ustawę śmieciową, która wchodzi w  życie w lipcu przyszłego roku. Nałoży ona na mieszkańców opłatę śmieciową za wywóz i utylizację odpadów. Urząd zaplanował wpływy z niej w wysokości  90 mln zł dla całego związku komunalnego czyli Poznania i gmin ościennych. Od mieszkańców miasta ma wpłynąć 66 mln zł z tytułu tej opłaty.

 - Według tej ustawy jak mieszkańcy nie zapłacą opłaty to gmina będzie musiała za nich to zapłacić. Czy miasto jest w związku z tym gotowe na taką sytuację, że trzeba będzie dopłacać? - pytał radny Tomasz Lewandowski. W odpowiedzi skarbnik miasta Barbara Sajnaj powiedziała: -mamy rezerwę 6 mln zł na taki wypadek.

Jednak zdaniem Lewandowskiego to zdecydowanie za mało, ponieważ to nie będzie podatek tylko opłata do której płacenia trzeba się zdeklarować i może być kłopot jak mieszkańcy nie będą płacić.

- To moim zdaniem jedno z większych ryzyk przyszłorocznego budżetu - zauważył Lewandowski. Zdaniem radnych problemem może być także to, kto ma prowadzić windykację oraz na czyje konto będzie płacona opłata, czy na konto miasta czy na konto związku komunalnego. W ocenie Barbary Sajnaj pieniadze będą wpływać na konto związku komunalnego, jednak jest to kwestia która pozostaje jeszcze do uzgodnienia. (jg)