Architekci w Starej Gazowni?

Pawilon Nowej Gazowni, który stanął na Chwaliszewie w 2011 roku pełen jest wydarzeń kulturalnych. W przeciwieństwie do od lat opuszczonych zabytkowych przestrzeni Starej Gazowni, gdzie kultura gości okazyjnie. Władze Poznania mają jednak inny pomysł niż tylko centrum kultury. Chciały by w tym miejscu nowej siedziby Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej.

Ostatnim dużym wydarzeniem na terenie Starej Gazowni był sierpniowy koncert Katarzyny Nosowskiej. Ale to i tak był epizod bo poza nielicznymi wyjątkami hale stoją puste, choć miało w nich powstać centrum kultury jakiego w Poznaniu jeszcze nie było. To jednak mało prawdopodobne. - Jak na razie żadna z prezentowanych nam koncepcji nie przewidywała zagospodarowania całej przestrzeni Starej Gazowni- mówi Mirosław Kruszyński, zastępca prezydenta Poznania. Dlatego wszystkie pozostały na papierze i problemem nie jest tylko brak środków.

- Bardzo trudno jest znaleźć przeznaczenie dla obiektów poprzemysłowych, które zakładało by takie funkcje które rzeczywiście można zrealizować - tłumaczy Mirosław Kruszyński. - Pomysły jak to zrobić nie muszą pochodzić tylko od miasta. Ważne by dyskusja nad nimi nie trwała za długo bo obiekty niszczeją - zauważa zastępca prezydenta Poznania.

W Starej Gazowni jest co zagospodarowywać, najstarsze obiekty w jej kompleksie zaczęły powstawać w 1853 roku, rolę do której były przeznaczone przestały pełnić w 1973 roku. Dzisiaj teren Starej Gazowni to obszar 6 hektarów poprzemysłowych hal i placów. Oprócz powierzchni kłopotliwe są też stosunki własnościowe. Większość obiektów należy do spółek gazowniczych, a Stacja Filtrów należy do miejskiej spółki Aquanet SA.

Dlatego władze miasta składają, na razie nieformalną, propozycję Politechnice Poznańskiej by Stara Gazownia stała się nową siedzibą Wydziału Architektury. - Wydaje się, że pomysł na Wydział Architektury w tym miejscu jest warty rozważenia - mówi zastępca prezydenta Mirosław Kruszyński.

Politechnika podchodzi ostrożnie do tej koncepcji, jednak nie mówi nie. Jej kanclerz dr hab. Janusz Napierała, który odpowiada za inwestycje, mówi: - w tej chwili szukamy miejsca dla Wydziału Architektury. Każdą propozycję którą otrzymamy w tej sprawie rozważymy, póki co żadnych konkretów jeszcze nie ma - dodaje. Obecnie architekci kształcą się daleko od kampusu Politechniki na Piotrowie, w socrealistycznym wieżowcu przy ul. Nieszawskiej.

Lokalizacja w gazowni jest jednak kusząca - muszą być najpierw wyjaśnione kwestie własnościowe tego terenu -zaznacza kanclerz Napierała - cały pomysł trzeba by przeanalizować wieloaspektowo, no i znaleźć środki na tę ewentualna inwestycję - dodaje. Taki pomysł podoba się również Grzegorzowi Ganowiczowi, przewodniczącemu Rady Miasta - to jest dobry pomysł i dla tego miejsca i dla Politechniki, która miała by blisko do swojego kampusu, bo tylko przez Most Rocha, a w przyszłości przez mający powstać Most Berdychowski. Ważne jest też to, że partnerem była by uczelnia publiczna - zauważa się przewodniczący Ganowicz. - Jako absolwentowi Politechniki podoba mi się ten pomysł. Takie spięcie Politechniki przez Wartę stworzyło by spójny układ, zobaczmy czy z tego coś wyjdzie - zastanawia się Grzegorz Ganowicz. (jg)