Nie było to pierwsze spotkanie na temat nowych zasad wprowadzanych przez nowelizacje ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz ustawy o odpadach. Z pewnością nie ostatnie. Pytań i obaw nadal jest sporo.
Debatę na temat zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz ustawie o odpadach zorganizował Klub Radnych Platformy Obywatelskiej. W spotkaniu udział wzięli radni ze wszystkich klubów, przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych, firm zajmujących się gospodarką odpadami.
Poznań i dziesięć gminy utworzyły Związek Międzygminny "Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej", który będzie prowadził wspólną politykę gospodarowania odpadami. Na tym obszarze znajduje się wysypisko odpadów komunalnych oraz sortownie. W przyszłości powstać ma spalarnia odpadów. Na terenie Poznania istnieją już punkty selektywnej zbiórki odpadów problemowych. Nową usługą jest tzw. e-gratowisko. Jest to strona internetowa, na której można bezpłatne oferować przedmioty, których chcemy się pozbyć z gospodarstwa domowego, a które nie straciły jeszcze wartości użytkowej. Związek międzygminny będzie organizował przetargi na wybór firm odbierających odpady. Zagospodarowaniem śmieci zajmie się poznańska jednostka - Zakład Zagospodarowania Odpadów.
Najwięcej kontrowersji budzi sposób naliczania opłat za wywóz odpadów z gospodarstw domowych. Opłata będzie naliczana od każdego mieszkańca gospodarstwa domowego w formie ryczałtu. - To stanowi problem dla administratorów budynków, w tym spółdzielni mieszkaniowych - przyznaje zastępca prezydenta Poznania Mirosław Kruszyński. Trudno będzie im dokładnie ustalić liczbę zamieszkałych osób w swoich zasobach, ponieważ nie wszyscy są zameldowani na pobyt stały. Spora część lokatorów wynajmuje mieszkania np. duża liczba studentów.
- Przepisy nie wskazują jak zweryfikować liczbę mieszkańców - mówi Tadeusz Stachowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Osiedle Młodych, największej w Poznaniu, zrzeszającej około 40 tys. członków. - Opieramy się tylko na szacunkach i nie mamy prawnych możliwości sprawdzania deklaracji mieszkańców. To jest zasadniczy problem.
Z kolei prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Winogrady, Jan Marciniak wskazuje, że spółdzielnie już teraz mają dobrze zorganizowany system gospodarowania odpadami. - Mamy pojemniki do sortowania odpadów, umowy z firmami wywozowymi, odpady ze spółdzielni nie trafiają na dzikie wysypiska - wylicza i przestrzega, że w nowej sytuacji koszty wywozu śmieci na jednego mieszkańca mogą wzrosnąć nawet o 100 proc.
Spółdzielcy obawiają się, że wysokie opłaty mogą zniechęcić wielu mieszkańców do sortowania odpadów, a to rozłoży dobrze funkcjonujący system na terenie spółdzielni mieszkaniowych. Stąd spółdzielnie chcą być dla gmin partnerami, a także mieć możliwość monitorowania przetargów.
- Weryfikacja rzeczywistej liczby lokatorów to nie tylko dylemat spółdzielni, ale także miejskiego Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych - zaznaczył Mirosław Kruszyński i obiecał regularne spotkania i konsultacje ze spółdzielniami, zarówno na etapie wdrażania systemu jak i podczas jego funkcjonowania.
Od połowy lutego zorganizowany zostanie cykl spotkań z przedstawicielami poznańskich spółdzielni mieszkaniowych, a także organizacji pozarządowych i samorządów pomocniczych, podczas których będzie możliwość bezpośredniej dyskusji na temat założeń nowej ustawy i najbardziej optymalnych sposobów wywiązania się z obowiązków z niej wynikających. Dodatkowo, z myślą o mieszkańcach, Miasto planuje szereg przedsięwzięć o charakterze informacyjnym, które ułatwią zrozumienie nowych przepisów. Wśród proponowanych działań przewiduje się m.in. stworzenie katalogu najczęściej zadawanych pytań i odpowiedzi, prowadzenie akcji edukacyjno-informacyjnych, także kierowanych do najmłodszych poznaniaków, a także promowanie dobrych praktyk w zakresie gospodarki odpadami.
- Musicie mieć spółdzielnie za sobą przy wdrożeniu tego programu - podkreślają spółdzielcy. mat