Radni z Komisji Kultury i Nauki ustalili, co będą robić w tym roku oraz zapoznali się ze zmianami Urzędzie Miasta.
Każda komisja Rady Miasta na początku roku ustala swój plan pracy. Komisja Kultury i Nauki ma bardzo bogaty harmonogram.
Latająca Komisja
W lutym radni odwiedzą Bibliotekę Raczyńskich i Scenę Roboczą. Marcowa wizyta w Międzynarodowych Targach Poznańskich może trochę dziwić, ale Targi coraz częściej udostępniają swoją przestrzeń na wydarzenia kulturalne, a nowa Sala Ziemi jest z pewnością atrakcyjnym miejscem dla organizacji koncertów. W kwietniu Komisja przyjrzy się jak działa Centrum Kultury Zamek po remoncie i zajrzy do mieszczącego się w Zamku Teatru Animacji. Maj to wizyta w Muzeum Archeologicznym i wspólne spotkanie z Komisją Sejmiku Województwa Wielkopolskiego w Muzeum Narodowym. W czerwcu tematem będą - przyszłość młodzieżowych domów kultury, Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego oraz Centrum Turystyki Kulturowej "Trakt", a także ochrona parku Cytadela. Okres wakacyjny poświęcony zostanie m.in. poznańskim festiwalom i amatorskiemu ruchowi artystycznego. Jak działa Teatr Muzyczny pod kierownictwem nowego dyrektora radni sprawdzą we wrześniu, a ponadto spróbują dowiedzieć się czy program Akademicki Poznań nadal jest jednym z priorytetów Miasta. Październik poświęcony zostanie środowiskom muzycznym, listopad to czas pracy nad budżetem Miasta, a grudzień będzie okazją do oceny zarządzania Starym Rynkiem, placem Wolności i budynkiem Arkadii przez Estradą Poznańską. Plan jak widać ambitny, ale ubiegłoroczne doświadczenia gwarantują, że zostanie zrealizowany.
Nowy wydział, nowy dyrektor, nowe zadania
Od początku roku działa w Urzędzie Miasta nowy Wydział Kultury i Dziedzictwa powstały z połączenia dotychczasowego Wydziału Kultury i Sztuki oraz Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków. W styczniu został także rozstrzygnięty konkurs na dyrektora nowego Wydziału, którym został Rober Kaźmierczak. W randze zastępcy dyrektora będzie miejski konserwator zabytków Joanna Bielawska-Pałczyńska, która dla realizacji swoich zadań zachowa dużą autonomię w ramach Wydziału. Sprawami ochrony dziedzictwa historycznego m.in. pomników i innych historycznych pamiątek w przestrzeni miejskiej będzie zajmował się Rafał Ratajczak. Nie są to wyłącznie zmiany organizacyjne i personalne.
- Do końca lutego dyrektor otrzymał zadanie przejrzenia struktury Wydziału i zaproponowania ewentualnych zmian - mówi Dariusz Jaworski, zastępca prezydenta Poznania, przedstawiając Roberta Kaźmierczaka radnym z Komisji Kultury i Nauki. - Zależy mi, aby dyrektor oprócz administrowania, kreował nowe działania, czego do tej pory w Wydziale nie robiono.
Dyrektor Robert Kaźmierczak zapowiada, że będzie dążył do poprawy relacji między Wydziałem a sektorem pozarządowym. Chce oprzeć model współpracy na zasadach pomocniczości, równości szans, efektywności. Jego zdaniem, sektor pozarządowy może na przykład w większym stopniu włączyć się w programy rewitalizacyjne. Z kolei miejskie instytucje kultury powinny w większym stopniu korzystać ze środków pozabudżetowych, a Wydział może w tym pomagać.
Wątpliwości radnych
Robert Kaźmierczak pochodzi z Jarocina, jest absolwentem Politologii na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. W latach 2002-20010 był zastępcą burmistrza Jarocina odpowiadającym m.in. za kulturę, oświatę i promocję. Tworząc projekty samorządowe współpracował z poznańskimi instytucjami kultury m.in. z teatrami: Strefa Ciszy, Ósmego Dnia, Polskim, Usta Usta, agencją koncertową Go Ahead. Kandydował na burmistrza tego miasta, ale przegrał w drugiej turze. Zdobył mandat radnego i został przewodniczącym Rady Miasta Jarocina. Po wygraniu konkursu na dyrektora Wydziału Kultury i Dziedzictwa w Poznaniu, zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady, ale zachował mandat radnego. Ten ostatni fakt budzi wątpliwości poznańskich radnych. - Jak wyobraża pan sobie łączenie funkcji radnego w Jarocinie i dyrektora Wydziału w Poznaniu? - pytał Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta. Marek Sternalski, szef klubu radnych PO wprost sugeruje, że Kaźmierczak powinien złożyć mandat radnego Jarocina. - Obawiam się jednak, że może dojść do kolizji interesów obu samorządów na przykład przy pozyskiwaniu funduszy zewnętrznych - argumentuje Sternalski.
Dyrektor Kaźmierczak zapewniał, że fakt sprawowania mandatu nie będzie w żaden sposób kolidować z pełnieniem funkcji dyrektora Wydziału. - Innej sytuacji sobie nie wyobrażam - podkreślał. Dariusz Jaworski przypomina z kolei, że dyrektor jednej z poznańskich instytucji kultury jest jednocześnie przewodniczącym Sejmiku Województwa Wielkopolskiego i to jak dotąd nie wzbudza protestów. Chodzi o dyrektora Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych, Lecha Dymarskiego.
Radny Juliusz Kubel chciał wiedzieć jakie były przyczyny odwołania poprzedniej dyrektor Beaty Mitmańskiej. - Pani dyrektor nie została odwołana, to poprzedni Wydział uległ likwidacji - podkreślał z naciskiem Dariusz Jaworski. - Nie ukrywam, że zadania nowego Wydziału powodują, że szukałem osoby o innych kwalifikacjach i mentalności. Zastępca prezydenta deklarował, że szuka możliwości przedstawienia Beacie Mitmańskiej, która aktualnie przebywa na zwolnieniu lekarskim, jakiejś propozycji współpracy.
Wśród radnych pojawił się również głos życzliwy nowemu dyrektorowi. - Życzę, żeby pan zrestrukturyzował kulturę w Poznaniu - mówił radny Michał Grześ. - Dobrze, że przywrócił pan festiwal w Jarocinie, bo to oznacza, że nie jest panu obojętna kultura, na którą chodzą ludzie. mat