Bardzo bogaty był porządek obrad XLVII sesji Rady Miasta Poznania w dniu 19 marca. Radni nie zrealizowali wszystkich punktów i sesję dokończą 26 marca.
Na sesji 19 marca zdążono rozpatrzyć m.in. projekty uchwał dotyczące planów miejscowych oraz wywołujące zawsze żywą dyskusję zmiany w placówkach oświatowych.
Plany miejscowe
Radni uchwalili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenów w rejonie Głuszynki oraz postanowili o wywołaniu planu miejscowego dla obszaru w rejonie ulic Głównej i Zawady. W czasie debaty radni powrócili do kwestii odszkodowań, którymi obciążany jest budżet Miasta po uchwaleniu niektórych planów miejscowych. Odszkodowań takich domagają się właściciele, skarżący się na to, że po uchwaleniu planu ich nieruchomości straciły na wartości. Ma to miejsce na przykład wówczas, gdy w planie miejscowym wprowadza się dla jakichś terenów zakaz zabudowy.
Radny Tomasz Lewandowski był zdania, że osoba sporządzająca prognozę finansową skutków uchwalenia planu powinna ponosić odpowiedzialność za swoje wyliczenia. - Nie może być tak - mówił radny - że w prognozie nie mówi się o negatywnych skutkach uchwalenia planu, a potem okazuje się, że trzeba wypłacać kilkudziesięciomilionowe odszkodowania.
Inną opinię wyraził zastępca prezydenta Jerzy Stępień. - Należy odróżnić prognozę skutków od skutków rzeczywistych - twierdził. - Prognoza to pewien opis, szacunek kosztów.
Przedszkola w zespołach szkół
Bardzo długa debata towarzyszyła projektom oświatowym, zakładającym łączenie placówek i włączanie przedszkoli do zespołów szkół. Radni wielokrotnie przywoływali dyskusję, która toczyła się na forum Komisji Oświaty i Wychowania. Przeciwko projektom wypowiadali się przedstawiciele klubu PiS i SLD.
- Projekty odbierają samodzielność poznańskim przedszkolom - twierdził radny Przemysław Alexandrowicz. - Tymczasem system opieki przedszkolnej w Polsce został pomyślany dobrze i powinniśmy dążyć do jego umocnienia.
Opinię tę podzielała radna Katarzyna Kretkowska. - Przeciwko łączeniu protestują społeczności przedszkolne - podkreślała radna. - Jeśli rodzice przedszkolaków nie chcą zmian, to nie powinno się ich wprowadzać. Poza tym, nie wiemy, czy termin podejmowania tych decyzji nie jest zbyt późny - mamy połowę marca i trwa właśnie rekrutacja do przedszkoli.
- Są różnice w akceptacji społecznej dla poszczególnych projektów - przyznawał zastępca prezydenta Poznania Dariusz Jaworski. - Dlatego wycofałem się z proponowania zmian w odniesieniu do placówek przy ul. Sarmackiej, bo tam społeczności lokalne wypowiedziały się na ten temat zdecydowanie przeciwnie.
Były jednak i takie placówki, jak np. przy ul. Winklera i Jarochowskiego, gdzie pomysł włączenia przedszkola do zespołu szkół został zaakceptowany. - W tym przypadku - jak dodawał w trakcie dyskusji radny Przemysław Alexandrowicz - argumentem przemawiającym za łączeniem jest też to, że dyrektorem zespołu szkół jest osoba, która wcześniej przez wiele lat była dyrektorem dobrze działającego przedszkola.
Ostatecznie, w wyniku głosowania, radni postanowili o utworzeniu zespołów szkolno-przedszkolnych przy ul. Jesionowej 14 oraz na os. Kosmonautów 111. Zdecydowali też o włączeniu Przedszkola nr 95 do Zespołu Szkół nr 2 przy ul. Hangarowej 14, Przedszkola nr 115 - do Zespołu Szkół nr 5 przy ul. Różanej 1/3, Przedszkola nr 181 - do Zespołu Szkół nr 7 na os. Zwycięstwa 101, Przedszkola nr 90 - do Zespołu Szkół nr 8 przy ul. Jarochowskiego 62 i Przedszkola nr 186 do Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi nr 1 na os. Stare Żegrze 1. (co)