Wielkie zmiany w liceach

Liczba oddziałów w liceach ogólnokształcących spadła z 635 do 425, ale liczba liceów nie spadła. Dlatego Wydział Oświaty przedstawił trzy warianty zmian w szkołach ponadgimnazjalnych, tak by promować kształcenie zawodowe.

Posiedzenie Komisji Oświaty i Wychowania 18 kwietnia odbyło się w Poznańskim Centrum Edukacji Ustawicznej i Praktycznej przy ul. Jawornickiej. Na prowadzony tam rodzaj kształcenia chce teraz silniej stawiać Wydział Oświaty, który radnym przedstawił warianty zmian w szkołach ponadgimnazjalnych. Główną przyczyną zmian jest niż demograficzny, który sprawił, że większość liceów ogólnokształcących ma nabór w wielkości jednego oddziału. - Z punktu widzenia organizacyjnego takie szkoły są niewydolne. Takie licea osłabiają system licealny jako całość - mówił Przemysław Foligowski, dyrektor Wydziału Oświaty.

Liczba oddziałów klas pierwszych do lat 2021/2022  będzie wynosiła rocznie  około 130 oddziałów i przez ten okres będzie ona na zbliżonym poziomie. - Nie ma niczego w demografii, co by pozwalało nam przeczekać negatywne tendencje. Nie da się tego zrobić inaczej niż wprowadzając zmiany, na to wskazują prognozy - tłumaczył radnym Foligowski.

Oto propozycje jakie do dyskusji złożył Wydział Oświaty:

Propozycja zmian nr 1.

Propozycja zmian nr 2

Propozycja zmian nr 3

Przy analizie na potrzeby tych propozycji brano pod uwagę: liczbę uczniów, oddziałów, poziom dopłaty do subwencji, wysokość wydatków bieżących, liczbę chętnych na jedno miejsce, wyniki egzaminów, i edukacyjną wartość dodaną.

Zmiany miały by zacząć obowiązywać już od roku szkolnego 2013/2014. - Chcemy wzmacniać ofertę kształcenia zawodowego, aby uczeń miał jak największy wybór, chcemy zwabić uczniów do kształcenia zawodowego - tłumaczył Dariusz Jaworski, zastępca prezydenta.

Chociaż propozycje są trzy to władze miasta skłaniają się do modelu nr 2. - Bardziej śmiały jest model drugi, ale jesteśmy otwarci na dyskusję, po to są te propozycje - mówił dyrektor Foligowski.  Wspiera go zastępca prezydenta: - model drugi idzie głębiej, bo to zmiana filozofii kształcenia, ale jest on trudniejszy. Daje jednak możliwość odbudowania szkolnictwa zawodowego - mówił Dariusz Jaworski. - Z tym problemem musimy się już mierzyć wspólnie z powiatem, hybryda tych dwóch zaprezentowanych modeli będzie być może łagodziła skutki społeczne ich wprowadzania.

To początek dyskusji na ten temat, radni będą o złożonych propozycjach rozmawiać na następnych posiedzeniach Komisji Oświaty i Wychowania. (jg)