Czy w Poznaniu potrzebny jest plastyk miejski?

Na to pytanie starali się odpowiedzieć radni z Komisji Rewitalizacji.

Wszechobecne reklamy, samowole budowlane i elewacje ocieplanych budynków we wszystkich kolorach tęczy - taki widok możemy zobaczyć w wielu miejscach naszego miasta. Nad tym, czy w Poznaniu potrzebny jest plastyk miejski, zastanawiali się radni z Komisji Rewitalizacji podczas posiedzenia, które odbyło się 23 kwietnia.

Problem dostrzegany jest nie tylko w stolicy Wielkopolski. Jak podkreślał Piotr Kostka, prezes poznańskiego oddziału SARP, rada architektów działająca przy Prezydencie RP krytycznie ocenia jakość przestrzeni publicznej. - Uważamy, że należy powołać biuro plastyka lub jakiegoś inspektora, który zająłby się reklamami - podkreślał prezes Piotr Kostka. - Powinien tę funkcję pełnić ktoś z uczelni artystycznej. Są fachowcy w naszym mieście. Plastyk zajmowałby się m.in. wydawaniem opinii na temat tego, co proponuje się zrobić w przestrzeni publicznej.

O tym, że potrzebne jest zdecydowane reagowanie na różne pomysły "ubarwienia" i "urozmaicenia" naszych ulic przekonywali obecni na posiedzeniu architekci i plastycy. Niektóre z takich akcji zakończyły się już sukcesem. Udało się zapobiec pokolorowaniu w jaskrawe pastelowe barwy wszystkich modernistycznych bloków w pobliżu pętli tramwajowej na Ogrodach. Spółdzielnia zaakceptowała projekt architektów, którzy starali się nawiązać do pierwotnej kolorystyki budynku. Trudniej jest z reklamami, ale inicjatywa "Miasto-Reklamacja" i uporządkowanie szyldów reklamowych obok budynku przy ul. Dąbrowskiego 17 pokazało, że i w tej dziedzinie można wprowadzić zmiany.

W tym wszystkim, zgodnie z opiniami uczestników dyskusji, mógłby pomóc plastyk miejski. Tacy urzędnicy funkcjonują w innych miastach, m.in. w Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Bydgoszczy i Słupsku. Wśród ich obowiązków jest np. opiniowanie reklam oraz przedsięwzięć mających wpływ na ład przestrzenny. - Rozmawiałem z plastykami w innych miastach - mówił przewodniczący Komisji Mariusz Wiśniewski. - Uważają, że warto takie stanowisko powołać, bo dzięki temu jest lepsza koordynacja działań w zakresie estetyki miasta. Łatwiej współdziała się ze środowiskiem artystycznym i organizacjami pozarządowymi w celu promowania pozytywnych rozwiązań. Nie bez znaczenia jest też możliwość bezpłatnych konsultacji.

Dlaczego nie ma w Poznaniu plastyka miejskiego? - Nie mogę nie przyznać, że jest niedobrze, jeśli chodzi o reklamy - przyznawał Andrzej Nowak, dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury. - Ale panaceum nie jest plastyk miejski, tylko edukowanie, konkursy i dyskusja o tym, jak powinna wyglądać przestrzeń publiczna. Możliwości prawne są takie, jakie są. Nie ma żadnego przepisu, który pozwoliłby nam nie zaakceptować brzydkiego projektu. Uważam - twierdził dyrektor Andrzej Nowak - że lepiej zrobimy, pokazując dobre przykłady.

Radna Katarzyna Kretkowska zwracała uwagę, że powołanie plastyka miejskiego powinno być początkiem działań, bo potem trzeba byłoby wyposażyć go w odpowiednie kompetencje.

Z kolei radny Łukasz Mikuła wskazywał na potrzebę opracowania polityki reklamowej. Z tym poglądem zgadzali się przedstawiciele firm reklamowych. - Nam też zależy - podkreślali - aby nasze reklamy prezentowały się w ładnej przestrzeni publicznej.

W głosowaniu Komisja Rewitalizacji przyjęła stanowisko, w którym zwróciła się do Prezydenta Poznania o ustanowieniu w strukturze Urzędu Miasta funkcji plastyka miejskiego. (co)