Radni z Komisji Rewitalizacji oczekują zmian na Starym Rynku.
Na posiedzeniu Komisji Rewitalizacji, które odbyło się 4 czerwca, radni i zaproszeni goście dyskutowali o Starym Rynku. - Od 1 stycznia zarządzanie płytą Starego Rynku przejęła Estrada Poznańska - przypominał przewodniczący Komisji Mariusz Wiśniewski. - Zwróciłem się do Zarządu Dróg Miejskich o oszacowanie kosztów modernizacji tego miejsca.
Jak wynika z szacunków, zwykłe przełożenie nawierzchni Starego Rynku to wydatek rzędu 6 mln zł, natomiast w przypadku całkiem nowej nawierzchni modernizacja może kosztować nawet ponad 11 mln zł. Gdyby dodać do tego jeszcze koszty związane z wymianą instalacji, które są pod płytą, to nadanie Staremu Rynkowi nowego wyglądu wymagałoby znacznie większych pieniędzy.
- Podstawową sprawą jest wyrównanie płyty - podkreślał architekt Jerzy Gurawski. - No i ważne jest to, co pod spodem, infrastruktura.
W opinii architekta niezbędna jest jej modernizacja, żeby potem - jak pęknie jakaś rura - nie trzeba było zdejmować nowo położonej nawierzchni.
- Trzeba wreszcie zrobić dokładne badania archeologiczne - dodawał historyk sztuki Jan Skuratowicz. - Jak już coś robić, to robić porządnie. Trzeba na ten cel znaleźć pieniądze.
Uczestnicy dyskusji wskazywali jednak na jeszcze jeden problem, który można byłoby rozwiązać bez zbytnich nakładów finansowych. Chodzi o wygląd ogródków piwnych, które zapełniły Stary Rynek jak tylko zrobiło się cieplej. - Dzisiaj Stary Rynek to właściwie miasteczko namiotowe - wskazywał historyk sztuki Janusz Pazder. - W sezonie turystycznym pozwalamy na to, by zasłaniać to, co jest najbardziej wartościowe na Starym Rynku jakimiś parasolami i namiotami!
W ocenie historyka takie "instalacje" są niedopuszczalne. Inna sprawa, że nie mają prawa się znajdować na Starym Rynku. - Plan miejscowy z 2003 roku dla tego obszaru nie dopuszcza takiej możliwości - potwierdzała Joanna Bielawska-Pałczyńska, miejski konserwator zabytków.
- Te ściany z plastiku wokół ogródków rzeczywiście wyglądają okropnie - przyznawał Tomasz Karczewski, dyrektor Estrady Poznańskiej. Jak wyjaśnił, pisma w tej sprawie zostały już skierowane do właścicieli lokali. Jeśli nie będzie reakcji, Estrada wspólnie ze Strażą Miejską rozpocznie kontrole i podejmie dalsze działania.
W dyskusji zabrali też głos restauratorzy. Obraz Starego Rynku, który zaprezentowali z ich perspektywy, nie wygląda najlepiej. Narzekali, że w tym miejscu, a także na uliczkach przylegających, nie jest bezpiecznie. Stary Rynek został oddany w ręce młodzieży, która nie potrafi się zachować. - To, co się dzieje wieczorem i nocą - mówili - woła o pomstę do nieba.
Deklarowali jednocześnie chęć współpracy i wspólnych działań na rzecz poprawy wizerunku Starego Rynku. Nie ulega jednak wątpliwości, że wymagają one znalezienia na ten cel pieniędzy. Konieczne jest, jak zapowiedział konkludując dyskusję przewodniczący Komisji Mariusz Wiśniewski, wystąpienie z wnioskiem o uwzględnienie modernizacji płyty Starego Rynku w Wieloletniej Prognozie Finansowej. (co)