Wesprzeć osiedla w zarządzaniu mieniem

Komisja Samorządowa chce wzmocnić Wydział Wspierania Jednostek Pomocniczych Miasta, aby ten jeszcze lepiej pomagał osiedlom w zarządzaniu mieniem komunalnym.

Takie stanowisko przyjęli radni podczas posiedzenia w dniu 10 września. Konkretnie chodzi o to, aby w Wydziale powstała 2-3 osobowa komórka sprawująca zarząd nad mieniem jednostek pomocniczych. W skład takiego zespołu miałby wejść m.in.: inspektor nadzoru budowlanego oraz licencjonowany zarządca nieruchomości.

Propozycja pojawiła się przy okazji omawiania kwestii współpracy osiedli z Zarządem Komunalnych Zasobów Lokalowych, który przekształcił się w spółkę. Jeśli teraz jakiś samorząd pomocniczy będzie chciał na osiedlu wybudowanym i zarządzanym przez ZKZL, stworzyć na przykład plac zabaw, nie może przekazać środków bezpośrednio do ZKZL-u. - Jako spółka nie możemy otrzymywać dotacji od osiedli. Dysponentem ich środków powinien być w takim przypadku wskazany wydział Urzędu Miasta lub inna jednostka miejska - tłumaczy prezes ZKZL Jarosław Pucek. - Do tej pory, jako jednostka miejska, byliśmy zamawiającym. Jako spółka możemy być inwestorem zastępczym, a stroną postępowania jest Miasto - dodaje.

Ważne jest też rozstrzygnięcie, kto ma ponosić później koszty utrzymania inwestycji. Sekretarz Miasta Stanisław Tamm wymienia możliwe warianty uregulowania procedury od strony formalnej. Inwestycja (np. plac zabaw, skwer) jest w całości utrzymywana przez ZKZL. Spółka może też wziąć daną inwestycję w dzierżawę, a w umowie z Miastem zostaną określone zasady finansowania i przekazywania środków. Jeszcze innym rozwiązaniem jest wydzielenie inwestycji ze spółki i przekazanie jej w zarząd jednostce pomocniczej, jeśli ta wystąpi z takim wnioskiem. Wtedy utrzymanie inwestycji w całości spada na osiedle.

Jarosław Pucek deklaruje niezmienną wolę współpracy z samorządami, podkreślając, że zależy mu, aby budowane przez ZKZL osiedla miały infrastrukturę w postaci placów zabaw, skwerów, alejek. Zwraca jednocześnie uwagę, że w nowej sytuacji duża odpowiedzialność będzie spoczywała na radach osiedli, które będą musiały pamiętać o utrzymywaniu inwestycji w kolejnych latach. Poza tym realizacja inwestycji na terenie spółki jest czasochłonna od strony formalno-prawnej.

Dlatego też radni chcą, aby pośrednikiem w załatwianiu spraw był Wydział Wspierania Jednostek Pomocniczych, który miałby wziąć na siebie m.in. zadanie nadzorowania inwestycji, a później przeprowadzałby przetarg na administrowanie obiektami i nadzorował realizację.

Czy Urząd Miasta przyjmie tę propozycję? Sekretarz Stanisław Tamm jest bardzo ostrożny w odpowiedzi. Wskazuje na czynione w Urzędzie oszczędności administracyjne, przy których wygospodarowanie dodatkowych etatów może być trudne.

Zdaniem radnych ich propozycja jest konsekwencja wprowadzonej reformy rad osiedli. (mat)