Działka na rogu Kupca Poznańskiego ma już swój miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Uchwalili go radni na sesji 24 września. Właściciel nie jest jednak z tego faktu zadowolony i zapowiada pozwy o odszkodowanie od miasta.
Podczas obrad sesji Rady Miasta 24 września Miejska Pracownia Urbanistyczna przedstawiła projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla niezabudowanej działki na rogu Kupca Poznańskiego. W myśl tego planu, będą tam mogły być prowadzone funkcje usługowe i mieszkaniowej. Nie będzie miejsc parkingowych tam. Właściciel tej działki, Dariusz Bąkowski, który od lat spiera się z miastem o prawo do swobodnego decydowania o swojej własności, nie jest z niego zadowolony.
- Nie zgadzam się na ten plan, chcę aby opracowano plan dla całego Placu Wiosny Ludów - mówił do radnych Bąkowski. - Ten plan jest kuriozalny i niesprawiedliwy wobec mojego interesu, bo dyskryminuje mnie jako właściciela działki. Jego uchwalenie narazi na odszkodowania miasto, bo będę musiał usunąć to co tam stoi do tej pory oraz zrezygnować z reklam. Kupiec Poznański jest obwieszony reklamami i on nie będzie musiał ich usuwać. Gdyby był jeden wspólny plan, to wszyscy by mieli te same zasady. W tej sytuacji będę musiał zaskarżyć ten plan do sądu - zapowiedział Bąkowski.
Po jego stronie stanął radny Szymon Szynkowski vel Sęk, mówiąc: - to symboliczny spór, niezależnie od oceny właściciela, ma on prawo do działania zgodnie ze swoim interesem, o co zabiega od wielu lat - tłumaczył. Natomiast radna Katarzyna Kretkowska miała inna uwagę: - nie podoba mi się, że zajmujemy się tylko tą jedną działką, kiedy takich przypadków budek z kebabami jest więcej i nie zajmujemy się nimi - zauważyła. Radni chcieli dowiedzieć się też od zastępcy prezydenta Jerzego Stępnia czy reklamy na Kupcu Poznańskim wiszą legalnie.
Zastępca prezydenta ustosunkował się do części pytań. -Jest już w opracowaniu plan dla całego Placu Wiosny Ludów, którego obszar jest dalece niesatysfakcjonujący. Ale można też robić plany dla tak małych obszarów - tłumaczył Jerzy Stępień. - Nie wywołaliśmy planu dla całego obszaru, bo to by oznaczało jeszcze więcej konfliktów, chcemy ten obszar uporządkować, być może nie robimy tego idealnie, ale chcemy ten proces doprowadzić do końca. Co do reklam na Kupcu Poznańskim to nie potrafię odpowiedzieć, czy wiszą one legalnie - zakończył zastępca prezydenta. W głosowaniu radni uchwalili ten plan, mimo sprzeciwu właściciela. (jg)