Prezydent Grobelny przedstawił radnym projekt budżetu na 2014, jego zdaniem jest on podobny do tegorocznego. Radni poddali go krytyce, deklarując wolę współpracy przy proponowanych zmianach.
Z początku sesji 19 listopada radni zajęli się sprawą odtajnienia protokołu sesji Rady Miasta z 1994 roku. Dotyczyła ona dyskusji nad przyznaniem nagrody miasta Poznania Jerzemu Kurczewskiemu. Ponieważ zgłaszano zarzuty o nieprawidłowościach w kierowanym przez niego chórze, w tym kwestie wykorzystywania seksualnego, dlatego ówcześni radni podjęli decyzję o tajności obrad, do czego mieli prawo. Za sprawą ujawnienia przebiegu tej sesji w książce Marcina Kąckiego "Maestro" o zmowie milczenia wokół przestępstwa pedofilii w chórze Polskie Słowiki, obecni radni postanowili odtajnić protokoły, by odciąć się od tej przykrej sprawy. Projekt odtajnienia poparło większość radnych, z wyjątkiem dwóch.
Budżet jak rok temu
W następnej części sesji prezydent Ryszard Grobelny przedstawił projekt przyszłorocznego budżetu. - Ten budżet to pierwszy budżet z nową perspektywą finansową UE - mówił prezydent. - Ale sytuacja w finansach samorządów jest bardzo trudna i pogarsza się, bo samorządy wciąż otrzymują nowe zadania - tłumaczył Grobelny. - Mimo tego stanu rzeczy przygotowanemu budżetowi i Wieloletniej Prognozie Finansowej przyświecały dwa cele: zapewnienie niezbędnego minimum do egzystowanie miasta, i drugi to wygenerowanie niezbędnych środków dla rozwoju miasta, by móc korzystać z środków unijnych. Dochody ogółem wyniosą 2 mld 851 mln zł (dochody bieżące 2 mld 454 mln zł, majątkowe 396 mln zł), a wydatki 2 mld 768 mln zł (w tym wydatki bieżące 2 mld 268 mln zł, a majątkowe 501 mln zł)
- Budżet na 2014 jest podobny do tego z 2013 z wyjątkiem nakładów majątkowych czyli inwestycji, ale wciąż będzie to ponad 0,5 mld zł - mówił prezydent. - Wysokie są też dochody majątkowe, bo wciąż otrzymujemy środki unijne. Uda nam się dzięki temu zgromadzić nadwyżkę budżetową, co nam się nie udawało w minionych latach. Dzięki temu nie zaciągniemy większego długu, ale spłacimy część tego który już mamy zaciągnięty - wyjaśniał Grobelny. W budżecie na 2014 rok będzie nadwyżka budżetowa: 82 mln zł, a nadwyżka operacyjna wyniesie 186 mln zł. Poziom zadłużenia w przyszłym roku wyniesie 1 mld 851 mln zł. Obsługa zadłużenia spadnie do 211 mln zł w następnym roku
SLD: to budżet wyborczy
Zdaniem przewodniczącego klubu radnych SLD Tomasza Lewandowskiego: - ten projekt budżetu niewątpliwie powiela wszystkie błędy, o których mówiliśmy w roku 2012. Trzeba je przypomnieć: to huraoptymistyczne dochody np. o 50 mln większe z PITu - mówił radny. - Swego rodzaju recydywa jest w kwestii sprzedaży nieruchomości, choć zmiany w tym względzie idą w dobrym kierunku, ale plan był na 90 mln zł, a zrealizowano sprzedaż tylko za 50 mln zł, to nie jest racjonalne tak planować budżet - tłumaczył Lewandowski.
Zdaniem radnego trzeba się też zastanowić czy planowanie 170 mln zł ze sprzedaży biletów w sytuacji wprowadzania rewolucyjnego nowego systemu może być realne, bo stawki za bilety spadną i w pierwszym roku wpływy mogą być niższe.
Podsumowując radny Tomasz Lewandowski powiedział: ten budżet jest budżetem wyborczym, by móc wykazywać nowe inwestycje. Cieszę że Pan prezydent zgłosił się w wyborcze szranki, do tej pory byłem na tym boisku osamotniony, teraz pojawił się potężny rywal, ale zapewniam, że mecz nie będzie łatwy - skończył przewodniczący klubu SLD.
PiS: nie odpowiadamy za budżet, chcemy nad nim pracować
Przewodniczący Szynkowski vel Sęk, zabrał głos w imieniu klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. - Jesteśmy wobec budżetu krytyczni. Nasze zeszłoroczne ostrzeżenia się spełniły, np. 3 miesiące temu mówiono, że w WPF-ie zabraknie 140 mln, a teraz nagle mamy na plusie 150 mln zł, czyli znaleziono skarb w wysokości 290 mln zł. Wiadomo skąd wzięły się te kwoty, zmieniono założenia np. wyceniono ogródki działkowe na 76 mln zł, ale wydział który tym się zajmował nie potrafi powiedzieć dlaczego np. nie na 100 mln zł? - perorował przewodniczący klubu PiS.
Zdaniem Szynkowskiego vel Sęka w przeciągu ostatnich 10 lat nie udało się ograniczyć wydatków bieżących, choć zawsze to planowano. Radny PiS zapowiedział też, że jego klub nie czuje się odpowiedzialny za ten budżet, ale nie zwalnia to radnych jego ugrupowania z prac nad nim. - Będziemy w nich uczestniczyć mając na uwadze interes mieszkańców miasta - zakończył.
PO: pamiętać o małych inwestycjach
W imieniu klubu radnych Platformy Obywatelskiej głos zabrał Grzegorz Ganowicz.- Ten budżet jest lepszy niż można się było spodziewać, jest proinwestycyjny, jego konstrukcja podporządkowana jest trzem zasadniczym kategoriom, niestety tylko ekonomicznym: dyscyplin wydatków bieżących, pilnowanie zadłużenia oraz inwestycje tylko pod kontem dofinansowania unijnego - mówił przewodniczący Rady Miasta.
Zdaniem Ganowicza myślenie o inwestycjach tylko o tych na które jest szansa na pozyskanie dofinansowania sprawa, że małe inwestycje na które nie będzie można pozyskać środków unijnych nie będę zrealizowane, np. remonty niektórych ulic czy ochrona zabytków. Zwrócił też uwagę, podobnie jak radny Lewandowski, na zagrożenie wysokości dochodów z majątku i prywatyzacji, tak samo wpływy z biletów, bo jeszcze nie ma uchwalonych nowych stawek. Ganowicza dziwiło też założenie że będziemy dostawać wsparcie unijne dofinansowanie na bardzo wysokim poziomie, co wiadomo ze statystyki, że jest niemożliwe. Radni PO chcą by rozwijany był budżet obywatelski, tak by realizowane było nie tylko to co zostało zakwalifikowane, ale też to co zgłoszono w czasie tych konsultacji.
PRO: będziemy wspierać prace nad budżetem
Przewodniczący klubu radnych Poznańskiego Ruchu Obywatelskiego Wojciech Wośkowiak, w swoim wystąpieniu zauważył, że budżet na 2014 jest nieznacznie lepszy niż wskazywały prognozy ekonomiczne. - Mamy świadomość, że nie zaspokaja on wszystkich potrzeb np. w kwestiach sportu, seniorów czy promocji miasta skutkującej nowymi inwestorami - mówił. Radnego cieszy, że mieszkańcy mają coraz większe środki to rozdysponowania np. przez budżet obywatelski, rady osiedli, granty. Na takie projekty idzie 93 mln zł. W przyszłym roku będzie o 1 mln zł więcej dla rad osiedli, bo będzie to 20 mln zł. Zdaniem Wośkowiaka: ten plan jest ambitny ale nie pozbawiony ryzyka, będziemy uczestniczyć w dyskusji nad tym budżetu - zapowiedział radny.
Wraz z pierwszym czytaniem budżetu ruszyły prace nad poprawkami do budżetu i dyskusje nad poszczególnymi działami w komisjach tematycznych Rady Miasta. Mają na to czas do 3 grudnia. (jg)