Obok składowiska odpadów w Suchym Lesie powstanie biogazownia. Dzięki temu zamiast kompostowni, odpady zielone i biodegradowalne zostaną wykorzystane do produkcji prądu i ciepła. Inwestycja ma kosztować 57 mln zł.
Podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej 25 kwietnia prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. Krzysztof Krauze przedstawił radnym projekt wybudowania biogazowni obok Składowiska Odpadów w Suchym Lesie. Obiekt miałby powstać na działce graniczącej ze składowiskiem, które znajduje się na terenie gminy Suchy Las, ale już na terenie Poznania, na działce miejskiej.
- Dzisiaj w Suchym Lesie mamy kompostownię, ale ona już nie wystarcza dla Poznania, a co dopiero dla całego GOAP-u - tłumaczył Krzysztof Krauze. - Dlatego będziemy budować biogazownię, na którą jest jeszcze szansa pozyskać fundusze unijne - wyjaśnił. Pozwoli ona na produkcję energii elektrycznej i cieplnej oraz powstawanie kompostu. Przerabiać będzie odpady zielone i biodegradowalne. Obecna kompostownia ma przerób 10 tys. ton odpadów zielonych na rok, a biogazownia przerobi 30 tys. ton rocznie.
Udało już się uzyskać zapewnienie dotacji w wysokości 21,8 mln zł z funduszy unijnych, plus pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w wysokości 12,8 mln zł, oraz 21,8 mln zł z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Resztę brakującej kwoty ZZO dołoży ze swoich funduszy, również spółka będzie spłacać pożyczki. Łączny koszty inwestycji wyniesie 57 mln zł. Według planu ZZO będzie operatorem tej biogazowni. Inwestycja miała by się zacząć w tym roku i zakończyć w przyszłym, a zrealizowana by była w systemie "zaprojektuj i wybuduj". W efekcie inwestycji koszt zagospodarowania odpadów biodegradowalnych i zielonych spadnie, bo będą przychody ze sprzedaży energii cieplnej i elektrycznej.
Radnych interesowało, czy funkcjonowanie tego zakładu będzie uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. - Ta technologia będzie całkowicie zamknięta, nie będzie żadnych zapachów, wszystko będzie w szczelnych komorach, bo chodzi o odzyskanie metanu - mówił Krzysztof Krauze. - Wybrana technologia jest bardzo bezpieczna, jest to pierwsza tego typu biogazownia w Polsce - dodał. Komisja projekt zaopiniowała pozytywnie, jednak na sesji Rady Miasta 29 kwietnia, zdjęto tę kwestię z porządku obrad, z powodu braku opinii rady osiedla, na której terenie biogazownia ma się znajdować. Może to zagrozić pozyskaniu funduszy europejskich na ten cel
(jg)