Podsumowanie naboru do szkół ponadpodstawowych

Zastępca prezydenta Poznania Dariusz Jaworski i dyrektor Wydziału Oświaty UMP Przemysław Foligowski podsumowali wyniki naboru do poznańskich szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych.

Tegoroczny nabór do szkół, odbywał się na nowych zasadach. Od tego roku obowiązuje bowiem znowelizowana ustawa o systemie oświaty, która nałożyła na samorządy szereg zmian. Jak podkreślał zastępca prezydenta Dariusz Jaworski: -Miasto i całe środowisko związane z oświatą, od samego początku rekrutacji, dokładało wszelkich starań, aby wprowadzone zmiany, były odczuwalne w jak najmniejszym stopniu. Oczywiście z roku na rok maleje liczba uczniów, co z kolei przekłada się wolne miejsca, które pozostały - wyjaśniał.

Jak podkreślał zastępca prezydenta, wciąż więcej chętnych zgłasza się do nauki w liceum. Dlatego potrzebny jest poważny program dla szkolnictwa zawodowego. - My, jako Miasto już to robimy. Chociażby, poprzez zainicjowany przez prezydenta System Centrów Szkolnictwa Zawodowego - dodał Jaworski.

Nabór do gimnazjów trwał od 3 marca do 16 maja 2014 roku. Na uczniów czekało 4255 miejsc. Ogółem przyjęto 3719 kandydatów, w tym 220 spoza gminy Poznań. W wyniku naboru, planuje się uruchomienie w nowym roku szkolnym 147 oddziałów klas pierwszych. W porównaniu z rokiem ubiegłym będzie ich o 5 mniej. Najbardziej popularnym gimnazjum, okazało się Gimnazjum nr 4 w Zespole Szkół Łączności. Warto dodać, że 20 gimnazjów przystąpi do rekrutacji uzupełniającej.

Jeśli chodzi o szkoły ponadgimazjalne, tu rekrutacje prowadzono od 19 maja do 7 lipca. Zarejestrowało się 7419 kandydatów, a łączna liczba przyjętych przez Miasto Poznań wyniosła 6252 osób. Najbardziej obleganym odziałem była klasa informatyczna w Technikum Łączności, gdzie na jedno miejsce przypadało 4,23 kandydata (wśród tych, którzy spełnili warunki przyjęcia). Najbardziej popularne zawody to, poza informatykiem, technik żywienia i usług gastronomicznych oraz fototechnik. Jak podkreślił dyrektor Wydziału Oświaty Przemysław Foligowski: - w takich zawodach jak optyk czy chemik, bardzo łatwo jest znaleźć zatrudnienie, ponieważ jest na nie ogromne zapotrzebowanie na rynku pracy. Nie przekłada się to jednak póki co, na chęć ich wykonywania wśród młodych ludzi - powiedział.