Nowa szkoła obok Wydziału Geografii?

Radni z Komisji Oświaty spotkali się z władzami UAM, aby przyspieszyć decyzję ws. lokalizacji szkoły na os. Różany Potok. Decyzji na razie nie ma, ale uczelnia deklaruje dobrą wolę i wskazuje na teren obok Wydziału Geografii.

Podczas posiedzenia Komisji Oświaty i Wychowania 9 października głównym tematem była dyskusja na temat wyznaczenia lokalizacji pod budowę szkoły na Różanym Potoku. Z radnymi spotkał się  rektor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza prof. Bronisław Marciniak oraz kanclerz uczelni Stanisław Wachowiak. Najpierw jednak głos zabrał przewodniczący komisji Jan Chudobiecki: - w tej części Poznania brakuje szkoły, te co tam funkcjonują są znacznie obciążone, dlatego jest konieczność wybudowania nowej szkoły dla tej części Poznania - mówił. Według szacunków  ta część Poznania będzie się intensywnie rozwijać a uczniów będzie szybko przybywać. Nowa szkoła powinna być na 700-800 dzieci.Budynek szkoły był by taki sam jak ten powstały na Strzeszynie Greckim z 24 salami, pomieszczeniami  gospodarczymi,  aulą, salą gimnastyczną i kompleks boisk sportowych. Realizacja całej inwestycji łącznie z formalnościami zajęła by 3,5 roku, sama budowa 20 miesięcy.

Proponowane lokalizacje to: ul. Łopianowa, ul. Lupczykowa, i teren w obrębie ulic Dzięgielowa/Zagajnikowa/Ślazowa /Umultowskata, wszystkie lokalizacje są problemowe, bo nie należą do miasta, ostatnia należy do UAM. Najbardziej korzystna zdaniem Wydziału Oświaty jest lokalizacja szkoły na działce uczelni. W ostatnich dniach odbyło się spotkanie władz uczelni z prezydentem Ryszardem Grobelnym. Rektor Marciniak wskazał, że z punktu widzenia uczelni najkorzystniejsza była by działka  obok Wydziału Geografii, ale żadne decyzje jeszcze nie zapadły. Miasto chciało tę naprzeciw wydziału, jednak tam uniwersytet planuje e Dom Doktoranta oraz Dom Seniora-Profesora. Działka obok wydziału, na wysokości pętli autobusowej jest dobrze skomunikowana ale jest cała zalesiona, ponad to uczelnia oczekuje, że miasto przekaże jej jakiś grunt na wymianę. Bronisław Marciniak przypomniał, że ewentualną  decyzję o przekazaniu gruntu i tak musi podjąć senat uczelni. Radny Antonii Szczuciński zauważył, że : wskazana przez UAM działka jest sensowna, bo nie wchodzi w tereny UAM i jest blisko osiedli, zachęcam władze miasta i uczelni do całościowego podejścia do kwestii - mówił radny. Rektor  UAM zapowiedział, że uczelnia jest otwarta na wypracowanie porozumienia w tej sprawie, nie padły jednak żadne terminy.

(jg)