Ostatnia sesja Rady Miasta tej kadencji

We wtorek 4 listopada, poznańscy radni podejmowali ostatnie decyzje przed listopadowymi wyborami samorządowymi. Decyzje jakie zapadły dotyczyły m.in. planów zagospodarowania miejscowego, pomocy społecznej, ekologii i edukacji.

Podczas ostatniego spotkania radni uchwalili uchwałę w sprawie ustalenia sieci publicznych gimnazjów i szkół podstawowych oraz granic ich obwodów. - Jako klub cieszymy się z tego, że projekt mapy obwodów, tak naprawdę narysowany  na nowo, doszedł do skutku. Jak każdy projekt który wprowadza duże zmiany, jest to projekt kompromisowy - mówi Przemysław Alexandrowicz z klubu PiS. - Mam nadzieję, że zaangażowani w sprawę bezpośrednio mieszkańcy i nauczyciele doszli do konsensusu, my sami nie mamy wątpliwości, że uchwała jako całość jest dobra i porządkuje sprawy obwodów - dodał. Ustanowili też użytek ekologiczny "Darzybór" we wschodnim pierścieniu zieleni okalającym Poznań i uchwalili miejskie programy przeciwdziałania narkomanii i alkoholizmowi.

Apel do prezydenta

Jedną z pierwszych spraw poruszanych na posiedzeniu była planowana od dawna udowa linii tramwajowej w kierunku zachodnim. Przypomnijmy - chodzi o lepsze skomunikowanie Osiedli Ogrody, Smochowice czy Kiekrz. Chodzi o przedłużenie linii tramwajowej, która w tej chwili kończy swój bieg na pętli tramwajowej Ogrody. W uchwalonym studium istnieje już zapis, mówiący o powstaniu nowej pętli na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Polskiej, nie istnieje za to plan zagospodarowania, który regulowałby sam przebieg tramwaju ulicą Dąbrowskiego. - W sytuacji gdy priorytety miasta jeśli chodzi o infrastrukturę tramwajową będą skierowane na budowę połączenia dla Naramowic czy ulic Bolesława Krzywoustego i Królowej Jadwigi, ten projekt automatycznie spada na dalsze miejsce.  Nie zapominajmy, że czeka nas jeszcze jedna ważna inwestycja, jaką będzie budowa linii tramwajowej w ul. Ratajczaka - mówił radny Krzysztof Grzybowski. - Chciałbym zaapelować więc do prezydenta o dalsze dynamiczne działania w tym zakresie - podsumował.

Miejscowy plan zabudowy dla Starego Żegrza

Projekt zagospodarowania przestrzennego Os. Stare Żegrze, który od wspomnianego osiedla sięga aż po ul. Bolesława Krzywoustego. Obecnie teren ten jest zapisany jako obszar zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej.

- Najnowszy projekt zachowuje charakter modernistycznego osiedla, z wyznaczeniem obszarów pod parkingi wielopoziomowe - mówi Elżbieta Janus, dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - Oczywiście zachowuje również sportowy i rekreacyjny charakter tego obszaru - dodaje.

Projekt planu przeszedł całą niezbędną procedurę, a po jego wyłożeniu do publicznego wglądu wpłynęło 15 uwag mieszkańców, z czego 3 zostały uwzględnione przez prezydenta. Wcześniej projekt zyskał też pozytywną opinię Komisji Polityki Przestrzennej. - Potrzeba tego planu miejscowego od dawna była bardzo duża. Gdybyśmy zajęli się nim wcześniej, można by uchronić krajobraz przed powstałymi tu obiektami handlowymi - mówił Mariusz Wiśniewski, który dotąd przewodził miejskiej Komisji Rewitalizacji. - Projekt szanuje pozostałości dawnej wsi Żegrze i zabytkowe przydrożne kapliczki, dlatego pozytywnie oceniam pracę MPU dotyczacą tego obszaru - rekomendował. Plany miejscowe dla całego obszaru Rataj pochwalił również radny Adam Pawlik. - Wszystkie są zgodne z oczekiwaniami mieszkańców - zaznaczał.

Pieniądze na poznańskie CIS-y

Jedna z najdłuższych dyskusji ostatniej sesji pojawiła się podczas uchwalania zmian w uchwale w sprawie Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Dotyczyła środków przekazanych na działalność tzw. Centrów Integracji Społecznej, które mają zapobiegać społecznemu wykluczeniu i reintegrować osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej. Wątpliwości jakim przyglądali się radni, dotyczyły powodów nieprzyznania pieniędzy z puli takich środków  jednej z poznańskich organizacji. Chodzi o Fundację Pomocy Wzajemnej Barka, która we wtorek udowadniała radnym, że w procesie rozdysponowywania środków została pominięta niesłusznie (z powodu podejrzenia egzekucji komorniczej, która została już zakończona). Zdaniem  Fundacji, w tej konkretnej sytuacji zabrakło dobrej woli i sprawnej komunikacji po stronie miasta. - Jesteśmy podmiotem w pełni realizującym założone i finansowane do tej pory cele - zapewniała Barbara Sadowska z Fundacji Barka. - Drodzy Państwo, pamiętajmy że przepisy tworzą ludzie dla ludzi, a w tym wypadku wszystko wskazuje na to, że zabrakło elastyczności na linii urzędnik-człowiek - podsumował radny Tomasz Lewandowski. Środki na które liczyła Fundacja Barka zostały przekazane częściowo do Wydziału Oświaty, a częściowo na trzy pozostałe CIS-y. (as)