Pole golfowe w Krzyżownikach?

W Krzyżownikach jest 70 ha, które według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego mogły by być przeznaczone pod pole golfowe. Ta inwestycja mogła by zatrzymać w Poznaniu na dłużej turystów z branży biznesowej

W Ośrodku Przywodnym Rataje, którym zarządza POSiR spotkali się 23 lutego radni miejscy z Komisji Kultury Fizycznej i Turystyki, oraz radni Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, z komisji o takiej samej nazwie.

Hipodrom wspólnie z Golęcinem?

Na początku radni zajęli się sprawą zagospodarowania Woli, oraz Golęcina. Radny sejmiku Ryszard Grobelny zauważył, że jest problem z zagospodarowaniem Woli, i dlatego  było by lepiej gdyby działania na hipodromie były planowane wspólnie z projektami dla Golęcia, przede wszystkim w kontekście zagospodarowania przestrzennego. - Uważam, że POSiR powinien współpracować wspólnie z spółką Hipodrom Wola. Czym ta współpraca miała by się zakończyć, to czas pokaże, czy wspólną spółką celową czy czymś innym - mówił były prezydent Poznania. Radni miejscy dopytywali jaka jest kondycja finansowa spółki zarządzającej hipodromem, i jeśli nie jest ona zadowalająca to być może warto by rozważyć zmianę formuły prawnej zarządcy, mówiła o tym radna Lidia Dudziak. - Jeśli spółka przynosi straty to po co taka spółka? - pytała. Spółka ta bowiem - zdaniem radnych sejmiku - jest na minusie.

Strategii promocji

Przewodniczący komisji sejmiku radny Maciej Wituski, podjął kolejny temat spotkania - Chcemy zbudować strategię turystyczną i promocyjną dla województwa, żeby turyści nie byli tylko w Poznaniu ale by zwiedzali cały region, by pobyt trwał więcej niż niecałe dwa dni jak to jest obecnie - mówił. Radny miejski Tomasz Kayser zauważył, że promocja regionu winna odbywać się przez tzw. produkty flagowe, a takim jest Poznań ze swoimi atrakcjami. Turysta spoza Wielkopolski i Polski prędzej przyjedzie do Poznania niż do jednej małej atrakcji gdzieś w regionie. Ale jeśli już tu będzie to chętnie zwiedzi też region. -Musimy więc wspierać promocję tego co turyści uważają za atrakcję, a nie to co sami mamy ambicję promować - tłumaczył radny. Jednym z takich atrakcji w regionie może być np. promowana od ubiegłego roku Wielka Pętla Wielkopolski.

Wsparcie dla dużych imprez

Sposobem na promocję mogą też być duże imprezy sportowe o randze międzynarodowej. Jednak jak zauważył radny Grobelny, problem polega na tym, że są one kosztowne zwłaszcza transmisja telewizyjna. W tej chwili w Poznaniu mamy mniej imprez na poziomie międzynarodowym, niż kilka lat temu, głównie z powodu większych kosztów przedsięwzięcia. - Uważam, że samorząd województwa powinien bardziej zaangażować się w organizowanie imprez o randze międzynarodowej niż to robi w tej chwili. Chodzi o imprezy  nie tylko w Poznaniu, takie jak na torze Malta, ale również np. w Lesznie na tamtejszym lotnisku - zauważył Ryszard Grobelny.

Będzie pole do golfa, zostaną dłużej

Zdaniem radnych poważnym brakiem w ofercie turystycznej tak Poznania jak i regionu jest brak pola golfowego. -Takie pole nie musi być w Poznaniu, ale przynajmniej w odległości do 40 min. jazdy od miasta. Mamy masę gości biznesowych, a nie mamy pola, to poważny brak dla tego typu odwiedzających, dzięki temu wielu z nich zostało by dłużej w regionie - mówił Ryszard Grobelny.

W Poznaniu jest już w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego wyznaczone miejsce pod taką inwestycję. To blisko 70 hektarów w Krzyżownikach, gdzie mogło by powstać pole golfowe na 18 dołków. O sprawie pola golfowego było głośno przed kilku laty, pojawił się nawet inwestor wstępnie zainteresowany inwestycją. Głośne protesty społeczne spowodowały jednak odłożenie pomysłu na inny czas. - W naszym regionie nie jest opłacalne pole golfowe w pełni komercyjnie, z powodu naszego klimatu jest krótszy sezon do gry. Tymczasem koszt takiej inwestycji był szacowany na ok. 6 mln dolarów. Można by go obniżyć decydując się na symboliczną cenę ziemi oraz obniżenie podatku od nieruchomości - mówił radny Grobelny.

Na razie w tej sprawie nie są prowadzone żadne działania ze strony władz miejskich i wojewódzki, ale przewodniczący Rady Miast Grzegorz Ganowicz wsparł by taki projekt. -Myślę, że nikt nie rozważa zbudowania pola z pieniędzy publicznych, jedyny instrument to właśnie zadysponowanie gruntem np. przez zrezygnowanie z podatku od nieruchomości, by ściągnąć inwestora, jest to pomysł do rozważenia - powiedział Ganowicz. - Pole golfowe rzeczywiście powinno powstać, będę wspierał ten pomysł - powiedział radny sejmiku Zbigniew Ajchler.

Jan Gładysiak