Muzeum Niepodległości, choć swoje oddziały ma w historycznych miejscach to właśnie z tego powodu nie ma w nich za wiele przestrzenni wystawienniczej. Nowy dyrektor Tomasz Łęcki, chce dla muzeum wybudować nową siedzibę. Szanse są całkiem realne.
Obecnie Muzeum Niepodległości to kilka rozrzuconych po mieście oddziałów, które mieszczą się w Odwachu, na Cytadeli, w Forcie VII i w Zamku Cesarskim. Ekspozycje tam zgromadzone choć ciekawe są jednak bardzo ograniczone głównie ze względu na metraż. Gdzie indziej są magazynowane zbiory, rozproszona jest też administracja. Od grudnia muzeum ma nowego dyrektora, Tomasz Łęcki stawia sprawę jasno: - chcemy wybudować nową siedzibę - oświadcza. - To wszystko trzeba zebrać w jedno miejsce. Kwestią otwartą jest czy to będzie głównie Muzeum Powstania Wielkopolskiego, czy Muzeum Niepodległości z mocnym wyakcentowaniem powstania wielkopolskiego, Czerwca'56 roku i okresu międzywojennego - tłumaczy.
Choć to dopiero początek długiego procesu to szanse są całkiem realne. Sprawie sprzyjają okoliczności: za trzy lata Polska będzie obchodzić 100 lecie odzyskania niepodległości oraz 100. rocznicę wybuchu powstania wielkopolskiego. Po drugie z Warszawy płyną sygnały o gotowości do finansowania projektów gruntujących tożsamość historyczną. - Musimy to wykorzystać, to jest nasze pięć minut - mówi Łęcki. Na razie ruszają prace nad koncepcją funkcjonalno-użytkową obiektu oraz poszukiwania lokalizacji. Czy to będzie adaptacja istniejącego obiektu, czy budowa zupełnie nowego budynku okaże się po analizach. Więcej jednak przemawia za budową od podstaw, głównie ze względu na potrzeby kubaturowe. Zdążyć z budową do 2018 będzie bardzo trudno, ale już ruszenie z inwestycją jest całkiem prawdopodobne. Skala tego przedsięwzięcia i znaczenie, o ile się powiedzie, jest porównywalne z budowa Bramy Poznania.
Jan Gładysiak