Tak było wczoraj w Parku Szelągowskim. Słońce nieśmiało przebijało się przez nagie gałęzie drzew, mróz rysował delikatne wzory, a na Warcie można było zobaczyć śryż
Cisza, złote światło i ta chwila, gdy natura na moment zwalnia...
Takie poranki przypominają, jak piękne potrafią być zwykłe dni