Dyrektor Teatru Polskiego Paweł Szkotak pytany był m.ni. o liczbę etatów, ceny i sprzedaż biletów, zarobki pracowników, stawki dla aktorów za przedstawienia. - Obsługa techniczna liczy 31 etatów, czyli prawie połowę. Czy to nie za dużo? - pytał przewodniczący Komisji Szymon Szynkowski vel Sęk. - Specyfika teatru wymaga zatrudnienia lektryków, akustyków, osób od montażu dekoracji, garderobianych, rekwizytorów, fryzjerów, charakteryzatorów - wyjaśniał Paweł Szkotak. - Musimy również zatrudniać osobę odpowiedzialną za ochronę przeciwpożarową obiektu, który jest zabytkowy. Szynkowski vel Sęk zastanawiał się czy niektórych z tych zadań nie można zlecać na zewnątrz. Taką możliwość rozważamy jedynie w przypadku portierów - mówił Szkotak. - Proszę jednak pamiętać, że są to najczęściej osoby pierwszego kontaktu z naszymi gośćmi, a wizerunek jest dla nas bardzo ważny.
Teatr Ósmego Dnia oprócz występów w Poznaniu, wyjeżdża również na spektakle w innych miastach oraz za granicę. Koszty w takim przypadku pokrywa zapraszający. Do siedziby "Ósemek" zapraszane są również inne teatry, za które artyści otrzymują honoraria. Szynkowski vel Sęk zwrócił się do dyrekcji teatru o udostępnienie mu wglądu do umów z aktorami i rozliczeń kosztów.
Aktorzy Teatru Ósmego Dnia skarżyli się m.in. na wysoki czynsz za swoją siedzibę w budynku Arkadii, brak parkingu i konieczność ponoszenia opłat postojowych. Dla funkcjonowania placówki potrzebny jest również odpowiedni magazyn, a także samochód, który dla aktorów jest także narzędziem pracy podczas wyjazdowych spektakli. Poza tym, większość spraw technicznych artyści starają się realizować sami. Jesteśmy kompaktowym zjawiskiem - mówiła Ewa Wójciak. - Jesteśmy aktorami, kierowcami, sprzątaczami, twórcami scenografii, spawaczami.
Radni zgodzili się z propozycją Urszuli Steckiej, aby osobiście odwiedzić omawiane teatry i z bliska przyjrzeć się warunkom w jakich funkcjonują.