Komunikaty

pagina

Wszystko o odpadach

Pominąłeś menu

menu

Rada Miasta Poznania wprowadziła promocję dla pasażerów komunikacji publicznej.

Fot. C. Omieljańczyk - grafika artykułu
Fot. C. Omieljańczyk

W dniu 26 marca Rada Miasta Poznania kontynuowała obrady XLVII sesji. Pierwsza z podjętych w tym dniu uchwał dotyczyła wprowadzenia promocji biletowej. - Są duże utrudnienia w ruchu w Poznaniu - mówił prezentując projekt radny Łukasz Mikuła. - Węzeł Kaponiera jest w remoncie, trwają prace przy ul. Towarowej i Matyi. To są elementy spowalniające komunikację publiczną.

Stąd pomysł, by przedłużyć termin ważności biletów 15-minutowych do 25 minut. Promocja ma obowiązywać w dni powszednie od g. 6 do 19 i w soboty od g. 8 do 14. Radni zakładają, że takie ułatwienie dla pasażerów powinno trwać do końca sierpnia 2013 r.

Z myślą o osobach, korzystających z komunikacji publicznej Rada Miasta podjęła także uchwałę, różnicującą wysokość kar za brak biletu za przejazd. Projekt uzasadnił radny Szymon Szynkowski vel Sęk. Zgodnie z uchwałą, w przypadku gdy minie czas ważności biletu - z tym, że to przekroczenie nie może być większe niż 5 minut - pasażer zapłaci karę o połowę mniejszą niż gdyby w ogóle nie miał biletu.

Podjęcie uchwały poprzedziła długa dyskusja. Początkowo autorzy projektu chcieli połączyć tę promocję z wprowadzeniem zwolnienia pasażerów od kar w przypadku awarii biletomatu. - W 2012 roku mieliśmy 1,6 tys. awarii tych urządzeń - przypominał radny Szymon Szynkowski vel Sęk. I dodawał, że Zarząd Transportu Miejskiego ma elektroniczny system, który pozwoli sprawdzić, czy biletomat w danym dniu był rzeczywiście nieczynny. I w takiej sytuacji będzie mógł zwolnić pasażera bez biletu z kary.

Przeciwnicy takiego rozwiązania podkreślali, że w Poznaniu jest wiele możliwości kupienia biletów na autobus czy tramwaj. - Sieć kolportażu biletów to 1200 punktów - mówiła Violetta Wabińska-Chmielewska z Urzędu Miasta - z tego w biletomatach sprzedawanych jest tylko około 20 proc. biletów. Nie można tłumaczyć się, że nie ma biletu, bo nie działał biletomat.

Ostatecznie radny Szymon Szynkowski vel Sęk wycofał projekt uchwały, która miała łączyć zróżnicowanie kar za brak biletów oraz zwolnienie z kary w przypadku awarii biletomatu i Rada Miasta podjęła uchwałę uwzględniającą tylko tę pierwszą propozycję.

Radni zajęli się również projektem wprowadzenia biletu 5-minutowego. Zaprezentował go radny Michał Grześ. - Po wprowadzeniu biletów 15- i 30-minutowych straciliśmy pasażerów, którzy korzystali z komunikacji publicznej na krótkich dystansach - mówił. - Teraz jest luka. Brakuje biletów krótkoterminowych. Skarżą się rodzice dzieci, którzy raz w tygodniu udają się np. do domu kultury, do którego mogliby dojechać 2-3 przystanki, ale decydują się pójść pieszo.

Odpowiedzią mógłby być właśnie bilet, który zgodnie z intencją wnioskodawcy umożliwiałby podróż do 5 minut i kosztowałby złotówkę. Krytycznie o pomyśle wypowiedział się zastępca prezydenta Poznania Mirosław Kruszyński. - Wprowadzenie tego biletu wprowadzi duże zamieszanie - mówił - w sytuacji, gdy chcemy wprowadzić kartę PEKA. Ta karta będzie m.in. służyła do rozliczania za przejechane przystanki. Poza tym powinniśmy raczej myśleć o zmniejszaniu liczby biletów, które obecnie obowiązują w poznańskiej komunikacji. Innym argumentem jest też to, że to Prezydent Miasta jest uprawniony do wprowadzania nowych rodzajów biletów, a do kompetencji Rady Miasta należy ustalanie ich ceny.

W głosowaniu projekt uchwały nie uzyskał poparcia większości radnych.

Długa debata towarzyszyła projektowi dotyczącemu strefy płatnego parkowania. - Chodzi nam o uszczelnienie strefy - mówił w imieniu projektodawców radny Szymon Szynkowski vel Sęk. - Dzisiaj jest tak, że w granicach strefy wiele samochodów parkuje poza wyznaczonymi miejscami, nawet na zakazie parkowania. Wiele takich sygnałów kontrolerzy strefy przekazują Straży Miejskiej. Rozwiązaniem byłoby - co sprawdza się w innych miastach - wprowadzenie obowiązku zapłaty za postój w granicach strefy, nie tylko na specjalnie wyznaczonych miejscach. - Aby jednak ta propozycja nie była uznana za rozwiązanie zbyt fiskalne - dodawał radny - chcemy podkreślić, że doceniamy kierowców uczciwie płacących za postój i zlikwidować strefę w soboty.

Część radnych uczestniczących w dyskusji uznała jednak, że o ile uszczelnienie strefy jest uzasadnione, o tyle nie należy łączyć tego rozwiązania z likwidacją strefy w sobotę. Wnioskodawca projektu zaproponował zatem, że wycofa projekt uchwały z porządku obrad, ale nie wycofa go z Biura Rady. Będzie oczekiwał na dalszą debatę, zgodnie z deklaracjami innych radnych, na temat tego, co można dać kierowcom w zamian za uszczelnienie strefy. (co)

Do góry