Chodzi o projekty uchwał w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu położonego przy ul. Krańcowej i Warszawskiej oraz terenu w rejonie ul. Czarnohorskiej. W obu przypadkach Miejska Pracownia Urbanistyczna zaprezentowała możliwe wykorzystanie działek, dla których plan nie został jeszcze uchwalony.
W pierwszym przypadku o opracowanie planu wystąpił Zarząd Dróg Miejskich, który w rejonie ulic Krańcowej i Warszawskiej (okolice Malty) planuje rozbudowę infrastruktury komunikacyjnej. Wszystko dlatego, że w tym miejscu ma wkrótce powstać nowe osiedle jednorodzinne i pawilon handlowy. MPU zaproponowała powstanie dwukondygnacyjnej zabudowy usługowej wzdłuż ul. Krańcowej, w kierunku wjazdu do Nowego ZOO. Prócz tego miejscy projektanci chcą dostosować jej charakter do istniejących już w tej okolicy przystanków autobusowych. Mają na to zgodę Rady Osiedla Warszawskie-Pomet-Maltańskie i Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej.
Jeśli chodzi o ulicę Czarnohorską, propozycja zakłada budowę bezodpływowych zbiorników ścieków dla domków jednorodzinnych, które mają powstać tu w niedalekiej przyszłości. Rada Osiedla Wola pozytywnie odniosła się do projektu, który poparła większość radnych. W opozycji do projektu byli m.in. przedstawiciele stowarzyszeń miejskich Maciej Wudarski i Michał Kucharski. Ich zdaniem budowa szamba w tym rejonie w krótkim czasie doprowadzi do zanieczyszczenia wód i znajdującego się w pobliżu jeziora Rusałka.
Ich argumenty odpierał przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Ganowicz, mówiąc, że już od czasów Fenicjan funkcjonuje powiedzenie, że wszystko kosztuje, a krytyka bieżących rozwiązań jest łatwa o ile nie bierze się za nie osobistej odpowiedzialności.
- Koszty kanalizacji całego miasta w krótkim czasie byłyby gigantyczne i doprowadziłyby budżet do ruiny - popierał go radny Adam Pawlik. (as)