Trwająca od 2010 roku odbudowa Zamku Królewskiego dobiega końca. - Prace budowlane związane z restytucją Zamku Przemysła są właściwie zakończone - oświadczył na konferencji prasowej prof. Wojciech Suchocki, dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu, inwestora obiektu. - Rozpoczyna się proces przygotowywania ekspozycji Muzeum Sztuk Użytkowych, teraz będziemy mogli pokazać znacznie więcej składników posiadanej kolekcji niż do tej pory - powiedział Suchocki. Jeśli uda się ją przygotować według planu, to do zamku wejdziemy na imieniny miasta 29 czerwca 2015 r.
Sale nie tylko na wystawy
Postawienie zamku nie było jednak takie proste, bo grunt na Górze Przemysła jest niestabilny, dlatego najpierw trzeba było go wzmocnić. Temu służyły 174 otwory na głębokość 16 m, w które wstrzyknięto beton. Konieczna też była ekspertyza czy tunele biegnące pod górą (pozostałość systemu dawnych fortyfikacji) nie zagrożą budowli, wynik badania wykluczył takie zagrożenie.
Powierzchnia odbudowanego zamku wraz z wieżą oraz wyremontowanym pawilonem Raczyńskiego wynosi teraz 3,9 tys. m.kw. W budynkach oprócz sal wystawowych znajdą się też magazyny na eksponaty: na poddaszu pawilonu Raczyńskiego oraz w środku wieży. Oprócz tego są pomieszczenia techniczne w których znajdują się olbrzymie klimatyzatory, serwerownia, są dwie windy, systemy bezpieczeństwa, pracownie konserwatorskie oraz dwa tarasy widokowe- zamknięty i otwarty, szatnie i toalety. Cały budynek jest ogrzewany i klimatyzowany oraz dostępny dla osób niepełnosprawnych ruchowo.
Za inwestycję, którą prowadziło Muzeum Narodowe zapłaciły po połowie Urząd Miasta i Urząd Marszałkowski. Oba samorządy dały po 9 mln zł, z których to w znacznej mierze sfinansowano postawienie nowego gmachu. - W ramach przedsięwzięcia wyremontowano również tzw. pawilon Raczyńskiego, za te prace ponad 5 mln zł zapłaciło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a w tym roku i przyszłym dopłaci jeszcze łącznie 6 mln zł - opisywał Aleksander Motała, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Poznaniu. Te pieniądze pójdą na wyposażenie, ekspozycję , a także uporządkowanie obejścia, zieleń i małą architekturę.
Łącznie inwestycja zrealizowana więc będzie za 29 mln zł.
Ekspozycja zupełnie nowa
Co goście zobaczą w urządzonych pomieszczeniach wystawowych? Zwiedzający wejdzie głównym wejściem z na klatkę schodową, gdzie będzie recepcja a po prawej szatnia. Po odłożeniu okrycia otrzyma tablet lub audio-przewodnik i wejdzie do pierwszej z sal- największej w budynku. Tam umieszczona będzie ekspozycja poświęcona: historii Góry Przemysła, dziejom zamku, aż do współczesności, oraz historii króla Przemysła II i jego epoki. Tam też widz dowie się o kolejach losu znaku orła białego, który później stał się naszym godłem narodowym. W tej sali będzie dużo multimediów, głównie z racji nie wielu zachowanych autentycznych eksponatów , świadków historii tego miejsca.
W następnych salach widz spotka już eksponaty gospodarza budynku czyli Muzeum Sztuk Użytkowych. - Właściwie musimy ekspozycję stworzyć zupełnie od nowa, bo muzeum jest nowe, dlatego jej powstanie będzie tak długo trwało - tłumaczyła Magdalena Weber-Faulhaber, kierowniczka Muzeum Sztuk Użytkowych. Widz w poszczególnych salach zobaczy największą w Polsce wystawianą kolekcję sztuki użytkowej, czyli wszystkiego tego, co człowiek używa na co dzień. Eksponaty zaprezentowane będą w kolejności chronologicznej poczynając od średniowiecza, aż do czasów współczesnych. - W tej części również będą multimedia - mówi Weber-Faulhaber, - ale my mamy autentyczne eksponaty dlatego to je chcemy pokazywać, tylko nie w nudny sposób, stąd pomoc technologii, to wymóg współczesności - tłumaczy.
Skarbiec i tunel
Dla zwiedzających udostępnione też będą podziemia zamku. To jedyna autentyczna część nowego obiektu, mury fundamentów pochodzą bowiem z XIII-XIV wieku. Tworzą one oryginalne piwnice, w jednym z pomieszczeń znajdzie się skarbiec z cennymi eksponatami Muzeum Sztuk Użytkowych. W innych częściach już jest serwerownia, oraz powstaną muzealne pracownie. Jedna z nich ma duże drzwi na zewnątrz budynku oraz wyposażona jest w specjalny dźwig by móc przez nią wnieść na teren budynku eksponaty o dużych gabarytach. W podziemiach jest także przygotowany tunel w kierunku Galerii Malarstwa i Rzeźby. W przyszłości, ma on się zespolić z planowanym łącznikiem z galerii, i połączyć komunikacyjnie cały kompleks budynków Muzeum Narodowego. Będzie on też prowadził do restauracji, która w tym miejscu galerii ma powstać (o tych planowanych inwestycjach piszemy tutaj).
Wieża z widokiem
Kiedy zwiedzający obejdzie już cały zamek ostatnim elementem będzie wieża. Na jej szczycie umieszczono dwa tarasy, ten położony niżej jest zamknięty i ogrzewany. Ten wyższy jest otwarty, więc oglądający są narażeni na warunki atmosferyczne. Na wieżę będzie można się dostać windą, lub pieszo schodami pokonując 180 schodów w górę. Władze Muzeum Narodowego jeszcze nie zdecydowały, czy wstęp na punkt widokowy będzie mógł być osobny, w dłuższych godzinach niż czas otwarcia muzeum. - Wieża jest integralną częścią budynku, ale być może, że np. w sezonie turystycznym będzie dłużej otwarta niż muzeum, jeszcze nie podjęliśmy decyzji w tym zakresie - powiedział prof. Wojciech Suchocki. (jg)