Sprawa przyszłości śródmieścia Poznania była ważnym ale nie jedynym tematem. Rozmawiano również o działalności Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków, programie cyfrowego archiwum realizowanego przez Wydawnictwo Miejskie Posnania oraz o projekcie "Strefa Poznania w Poznaniu. Uzupełniono również skład prezydium Komisji. Drugą wiceprzewodniczącą została Joanna Frankiewicz z klubu Poznański Ruch Obywatelski.
Więcej kultury w śródmieściu
Projekt odnowy i rozwoju śródmieścia Poznania zaplanowany na lata 2014-2030 powstał z inicjatywy Komisji Rewitalizacji Rady Miasta, poprzedzony kilkumiesięczną debatą publiczną z udziałem mieszkańców i organizacji pozarządowych. Przesłanką do stworzenia programu było przekonanie części radnych i wielu mieszkańców, że śródmieście zostało szczególnie dotknięte w ostatnich latach przez zjawiska kryzysowe o charakterze społecznym, gospodarczym i przestrzennym. - Przywrócenie dawnej świetności tego obszaru może nastąpić poprzez poprawę warunków mieszkaniowych, ożywienie społeczno-kulturalne, poprawę jakości przestrzennej, infrastruktury, ożywienie funkcji handlowych - wylicza radny Mariusz Wiśniewski, przewodniczący Komisji Rewitalizacji, jeden z głównych autorów programu. Ważną rolę odgrywać ma aspekt społeczno-kulturalny, z którym szczegółowo zapoznali się radni z Komisji Kultury i Nauki.
Najważniejsze założenia dotyczące szeroko pojętej roli kulturotwórczej to m.in.: aktywizacja obszaru pl. Wolności wraz z budynkiem Arkadii i al. Marcinkowskiego, kształtowanie przestrzeni pieszo-rowerowej, preferencje dla księgarń, antykwariatów, galerii, klubów dla dzieci, przeznaczanie lokali miejskich na działalność kulturalną, organizowanie weekendowych festynów i świąt ulicznych. Preferencje miałyby objąć również ogródki gastronomiczne pod warunkiem zachowania zasad estetyki i spokoju mieszkańców. W śródmieściu należy stworzyć przyjazne i zróżnicowane oświetlenia ulic i placów, poprawić oznakowanie informacji turystycznej, wyznaczyć strefy dla street artu. W programie postuluje się przywrócenie funkcji plastyka miejskiego, który sprawowałby bieżącą kontrolę nad zachowaniem estetyki śródmieścia. Wzbogaceniem tej części miasta byłoby również zlokalizowanie parków naukowo-technologicznych. Program wskazuje na działania jakie należy podjąć w przypadku konkretnych miejsc. Chodzi tu na przykład o przeznaczenie terenu stadionu im. E. Szyca i jego otoczenia na zieleń, stworzenie ciągu pieszo-jezdnego od Cytadeli do Starego Miasta, powstanie parku kulturowego na Ostrowie Tumskim, zagospodarowanie starego koryta Warty. Komisja Kultury i Nauki pozytywnie zaopiniowała projekt. - Wiele naszych propozycji zostało uwzględnionych - cieszył się przewodniczący Komisji Antoni Szczuciński.
Jaka przyszłość Miejskiego Konserwatora Zabytków?
Miejski Konserwator Zabytków, Joanna Bielawska-Pałczyńska, przedstawiła radnym historię i obecną działalność swojej jednostki. Oprócz bieżącego wydawania decyzji administracyjnych, pozwoleń i postanowień, MKZ współpracuje z inwestorami i wykonawcami prac przy adaptacjach budynków zabytkowych. Duże inwestycje, przy których współpracowało ostatnio Biuro, to m.in.: Centrum Kultury Zamek, Dworzec Letni, Okrąglak, Conrordia Design. Konserwator sprawuje także nadzór nad pracami konserwacyjnymi kamienic i nad pracami finansowanymi ze środków unijnych. Wiele z nich dotyczy poznańskich świątyń. Oprócz tego współpracuje z wieloma jednostkami miejskimi oraz instytucjami kultury. Skład etatowy Biura to 12 pracowników.
W Urzędzie Miasta trwają obecnie analizy dotyczące restrukturyzacji i łączenia niektórych jednostek w celu optymalizacji pracy i uzyskania oszczędności. Jednym z rozważanych wariantów jest połączenie Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków z Wydziałem Kultury i Sztuki. Chociaż nie ma jeszcze żadnych, konkretnych propozycji, to już hipotetyczna możliwość takiego rozwiązania wzbudziła obawy radnych z Komisji Kultury i Nauki. Uznali oni, że jednostka, która zajmuje się szeroko pojęta ochroną zabytków i dbałością i ich stan, musi zachować autonomię, żeby skutecznie realizować swoje zadania. Bez głosów sprzeciwu przyjęto stanowisko w tej sprawie i skierowano je do prezydenta Poznania.
"Strefa Poznania w Poznaniu"
Krzysztof Deszczyński, znany między innymi z organizowania w latach 80. serii wydarzeń dla dzieci i młodzieży pod hasłem "Dziecko potrafi", podzielił się z radnymi swoim najnowszym pomysłem. Tym razem chodzi o swoisty turniej dzielnic zatytułowany "Strefa Poznania w Poznaniu". W założeniu ma to być seria pięciu koncertów dla pięciu dawnych dzielnic Poznania - Starego Miasta, Nowego Miasta, Wildy, Grunwaldu i Jeżyc. Udział w nich mają wziąć poznańscy artyści, którzy zaśpiewają pięć wersji wybranych piosenek o Poznaniu. Koncertom towarzyszyłyby degustacje poznańskich potraw, a wszystko transmitowane przez telewizję. Artyści, piosenki i potrawy były by wybierane przez mieszkańców w plebiscycie organizowanym przez poznańskie media. Wydarzeniom towarzyszyłoby zbieranie środków dla organizacji pożytku publicznego oraz zbiórka surowców wtórnych. Planowany termin wydarzenia to lipiec/sierpień 2013 r. - To ma być oferta dla mieszkańców, którzy nie wyjadą na wakacje, nie pójdą na Transatlantyk czy Maltę - mówił Krzysztof Deszczyński, który budżet przedsięwzięcia szacuje ostrożnie na 3 mln zł.
Radni doceniając sam pomysł, oczekują jednak bardziej konkretnego planu, w tym także finansowego. Zwracano również uwagę, że nie powinno się ograniczać jedynie do pięciu obszarów, które kiedyś wyznaczono dla celów administracyjnych. Funkcjonowały od lat 50 do 1990 r., a potem jeszcze przez 10 lat jako obszary delegatur Urzędu Miasta. - Tych dawnych, administracyjnych dzielnic już nie ma - mówił radny Przemysław Alexandrowicz, - a tych historycznych można wyróżnić około piętnastu.
Innym problem jest sfinansowanie kosztów takiej imprezy. Turniej dzielnic został zgłoszony do Budżetu Obywatelskiego, ale nie dostał się do finału. - Projekt budżetu Miasta na 2013 r. będziemy znali 15 listopada - przypomniał przewodniczący Antoni Szczuciński. - Organizacje pozarządowe mogą starać się o granty w ramach konkursów. Zachęcam do przestawienia pełniejszego projektu, podjęcia rozmów z Urzędem Miasta i radami osiedli - dodał.
CYRYL
Cyfrowe Repozytorium Lokalne (CYRYL) to projekt digitalizacji archiwalnych zbiorów poznańskich instytucji kultury, który powstał w Wydawnictwie Miejskim Posnania. Archiwa tych instytucji pełne są unikatowych fotografii, map, plakatów teatralnych, projektów scenografii, nagrań na kasetach VHS. Zbiory niedostępne dla przeciętnego poznaniaka. Można to zmienić archiwizując zasoby w wersji cyfrowej i udostępniając na specjalnej stronie internetowej. Tak w skrócie przedstawia się projekt CYRYL. - Do projektu zaprosiliśmy kilkanaście poznańskich instytucji kultury i uzyskaliśmy dofinansowanie z Narodowego Instytutu Audiowizualnego - mówi Katarzyna Kamińska, dyrektor Wydawnictwa Miejskiego Posnania. Projekt rozpisany jest na kilka lat. Na początku trzeba zakupić specjalistyczny skaner i urządzić pracownię digitalizacyjną. Ważną kwestią będzie również uregulowanie praw autorskich digitalizowanych zbiorów. W przyszłym roku ma zacząć działać strona internetowa z pierwszymi, cyfrowymi materiałami. W ten sposób powstanie swoiste, cyfrowe muzeum dorobku kulturalnego Poznania, dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Może też stanowić pomoc edukacyjną dla szkół i uczelni. Pomysł spodobał się radnym z Komisji Kultury i Nauki. - Dobrze, że coś takiego powstaje, bo wiele rzeczy z historii Poznania nam umyka - ocenił radny Michał Grześ. Proponował też, żeby z czasem rozszerzyć projekt na zasoby prywatne.
- W projekcie CYRYL biorą udział: Wydawnictwo Miejskie Posnania (lider projektu), Teatry: Animacji, Nowy, Ósmego Dnia, Polski, Wielki; Galeria Arsenał, Filharmonia Poznańska, Muzeum Archeologiczne, Biblioteka Raczyńskich, Centrum Kultury Zamek, Centrum Sztuki Dziecka, Polski Teatr Tańca. Docelowo Wydawnictwo chciałoby zaprosić kolejne instytucje kultury oraz innego rodzaju instytucje z Poznania dysponujące interesującymi i wartościowymi zasobami archiwalnymi.