Liczbę dzieci w wieku 0-3 lat szacuje się w Poznaniu na ok. 23 tys. Z opieki w żłobkach publicznych korzysta zaledwie 5%. Wskaźnik ten wygląda lepiej jeśli wziąć jeszcze pod uwagę dzieci w placówkach prywatnych ale i tak jest to tylko 14%. Ten stan rzeczy ma zmienić przyjęty przez radnych "Poznański program opieki nad dziećmi do lat 3 na lata 2012-2016". Do 2016 r. w żłobkach mają powstać miejsca dla 30% dzieci. Służyć temu ma m.in. uspołecznienie niektórych żłobków publicznych oraz dofinansowanie dla żłobków niepublicznych. Uchwalono również nowe stawki opłat za pobyt dzieci w żłobkach. Rodzice zapłacą około 100 zł więcej, ale dzięki temu może powstać 80 dodatkowych miejsc. Roczne koszty utrzymania jednego miejsca w żłobku to ok. 10 tys. zł.
Radni wyrazili wolę likwidacji Gimnazjum nr 57 przy ul. Sierakowskiej 23 oraz Przedszkola nr 12 przy ul. Płockiej 4. Decyzję dotyczącą pierwszej z tych placówek poprzedziła długa dyskusja. Przeciwnicy likwidacji podkreślali, że to dobre gimnazjum, z długą tradycją, osiąga dobre wyniki nauczania, a realizowane projekty uzyskały dofinansowanie unijne, które przepadnie, jeśli szkoła zniknie. Z drugiej strony, uczestnicy debaty przyznawali, że w czasie niżu demograficznego trudno będzie utrzymać małe placówki, a lepszym rozwiązaniem wydaje się być utworzenie dużego, silnego gimnazjum.
Zlikwidowane ma zostać także Przedszkole nr 12. Mieści się przy ul. Płockiej, w kilkudziesięcioletnim budynku, który z coraz większym trudem spełnia wymogi, jakimi powinna się charakteryzować taka placówka. Postulowano, by jeżeli podjęta zostanie decyzja o zburzeniu budynku, teren przeznaczyć pod usługi oświatowe, a jeżeli nie będzie chętnych do takiej inwestycji, żeby teren ten został włączony do parku.
Rada Miasta nie zgodziła się natomiast na połączenie Ogrodu Jordanowskiego nr 2 z Gimnazjum nr 60. Obie placówki mieszczą się blisko siebie, w rejonie ulic Bukowskiej i Przybyszewskiego, jednak radni uznali, że utworzenie z nich Zespołu Szkół i Placówek Oświatowych nie da oczekiwanych oszczędności, a może negatywnie wpłynąć na ofertę kulturalną, jaką ma obecnie Ogród. Jak argumentowano, to także ważny dla lokalnej społeczności ośrodek kulturalny, który powinien pozostać samodzielną placówką. (mm, co)