O przekształceniu ulicy Żydowskiej w deptak od kilku miesięcy dyskutują poznańscy radni. Generalną próbą było zamknięcie śródmieścia Poznania dla ruchu samochodowego w czasie Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej.
- To nowe życie starych ulic - mówił na posiedzeniu Komisji Rewitalizacji w dniu 11 lipca Andrzej Billert z Zarządu Dróg Miejskich. Jak dodawał, starania o utworzenie deptaka na ulicy Żydowskiej trwały już wcześniej. Prowadzone były rozmowy z restauratorami, na chodnikach pojawiły się stoliki kawiarniane.
W trakcie EURO na tej ulicy powstało wiele nowych ogródków, których właściciele dostali czasowe pozwolenie na wyjście poza teren lokalu. Zainteresowanie ogródkami było spore. Dodatkowym argumentem było to, że jak znikły z tego obszaru samochody, to można było zobaczyć ulicę z nowej perspektywy, można było podziwiać elewacje budynków i szczegóły architektoniczne, które na co dzień są zasłonięte przez parkujące samochody. Życie z wnętrz budynków zaczęło wychodzić na zewnątrz, na ulice.
Jak przyznaje Andrzej Billert, zamknięcie ulicy Żydowskiej dla samochodów było w ocenie restauratorów dobrą decyzją. Dlaczego zatem nie wprowadzić takiego rozwiązania na stałe? Trzeba tylko rozważyć, co byłoby najlepsze: czy tylko ograniczenie parkowania na jednej ze stron ulicy, czy wprowadzenie całkowitego zakazu wjazdu na ulicę. Trzeba też sprawdzić, jak takie ograniczenia wpłyną na sąsiednie tereny. Chodzi na przykład o parkowanie autobusów turystycznych na ulicy Domikańskiej. Stare Miasto powinno być jak najbardziej przyjazne dla pieszych i temu mogłoby służyć stworzenie deptaka na Żydowskiej.
Z punktu widzenia Zarządu Dróg Miejskich taka operacja nie jest skomplikowanym zadaniem. Ale nie chodzi tylko o ustawienie nowych znaków drogowych. Potrzebna jest kompleksowa dyskusja nad zmianami w ruchu na śródmiejskich ulicach.
Komisja postanowiła jednomyślnie przyjąć stanowisko, zaproponowane przez przewodniczącego Mariusza Wiśniewskiego i radną Beatę Urbańską. Radni zwrócili się do Prezydenta Poznania o przyspieszenie prac mających na celu utworzenie deptaka na ulicy Żydowskiej tak, by było to możliwe jeszcze w 2013 roku. Komisja zwróciła się też o powołanie menedżerów lub zespołów do spraw ulic, których celem byłoby koordynowanie wszelkich działań na rzecz poszczególnych ulic. Zadania takie mogłyby też zostać powierzone któremuś z już istniejących w strukturze Urzędu Miasta (lub miejskich jednostek) urzędników lub zespołów.
Ciekawym impulsem, który mógłby uczynić śródmieście bardziej przyjaznym dla pieszych, jest pomysł na stworzenie przyjaznego szlaku pieszego, który w prostej linii prowadziłby ze Starego Rynku przez ulicę Wroniecką na Wzgórze Św. Wojciecha. Jak przypomniał Andrzej Billert, budowa nowej ulicy Solnej przerwała historyczne połączenie tych miejsc. Dzisiaj osoby spacerujące ulicą Wroniecką z trudem trafiają na szlak, który mógłby ich doprowadzić do Wzgórza. Tymczasem jest to bardzo ważny punkt na szlaku turystycznym Poznania.
Rozwiązaniem mogłoby być przesunięcie przejścia dla pieszych na ulicy Małe Garbary. Dzięki temu otworzyłaby się nowa perspektywa, nowy widok na Wzgórze, a spacer ulicą Wroniecką i wzdłuż starych murów miejskich nabrałby zupełnie nowego znaczenia. Ten pomysł poparli radni - Komisja jednomyślnie przyjęła w tej sprawie stanowisko i zwróciła się do Prezydenta Poznania o podjęcie działań, które pozwolą na utworzenie takiego szlaku. (co)