Komunikaty

pagina

Wszystko o odpadach

Pominąłeś menu

menu

Radni badają sytuację Związku Międzygminnego GOAP i zastanawiają się czy jego sytuacja zagrozi budowanej spalarni oraz biogazowni?

Na wspólnym posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej oraz Komisji Budżetu i Finansów oraz Nadzoru Właścicielskiego 27 marca Bożena Przewoźna, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej przedstawiła informację na temat spalarni.  Inwestor, który ją buduje i który również będzie jej operatorem  ogłasza już nabór na pracowników. Rozruch spalarni ma się rozpocząć od 2016 roku i wtedy będzie już tam szedł strumień odpadów.

- Chcieliśmy aby budowa ze strony miasta nie była zaliczana do długu publicznego, ryzyko budowy wziął na siebie partner prywatny, a miasto wzięło na siebie ryzyko dostarczenia strumienia odpadów - tłumaczyła Przewoźna. Umowa z SITA jest podpisana do 2041 roku, kiedy miasto przejmie obiekt na własność.

Dłuższą  dyskusję wywołała przewidywana ilość odpadów w strumieniu do spalarni. Moc spalarni to 210 tys. ton, zaś z GOAP-u ma płynąć 220 tys. radnych martwi czy nie będzie ich zbyt dużo lub zbyt mało, oraz czy kiedy dojdzie do rozwiązania GOAP-u to czy będziemy wstanie dostarczyć taką ilość odpadów jaką Poznań zobowiązał się dostarczać inwestorowi spalarni. Radni chcą poznać dokładnie umowę spalarni z GOAP-em, by wiedzieć do czego związek rzeczywiście się zobowiązał.

Bożena Przewoźna wyjaśniła, że odpady z regionu nawet po rozwiązaniu GOAP-u i tak będą musiały trafiać do spalarni, bo tak przewiduje plan ustalony przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego. Cena za tonę odpadów i tak przez pięć lat będzie taka sama, bo wynika to z warunków finansowania unijnego projektu.

Płatności GOAP dla ZZO

Radni mieli też wątpliwości co do kosztów zagospodarowania jednej tony odpadów przez GOAP. Według radnych trzeba sprawdzić czy jest to prawidłowe, że GOAP płaci ZZO, a ten kieruje odpady do sortowni. Niektórzy radni uważają, że GOAP sam mógł by kierować śmieci do sortowni. Radni zapoznali się szczegółowo z tym co składa się na koszt opłaty jaką trzeba zapłacić ZZO za zagospodarowanie odpadów. Zagospodarowanie odpadów na wysypisku na rok kosztuje 59 mln zł, jak ruszy spalarnia to ten koszt zmniejszy się i będzie wynosił 17 mln zł, za śmieci z terenu Poznania.

Radnych zaniepokoiło natomiast przesuwanie płatność GOAP dla ZZO  i to aż o 11 miesięcy. Wprawdzie ZZO płaci opłatę marszałkowską raz na rok i jako spółka nie ma z powodu przesunięcia płatności zaległości, to jednak zdaniem Tomasza  Lewandowskiego  ZZO tych pieniędzy nie miało, a jakby miało to mogło by je spożytkować, na swoją działalność.

Problematyczna jest również budowa biogazowni, w miejsce tradycyjnej kompostowni.  Zdaniem prezesa ZZO Krzysztofa Krauzego:

Liczba odpadów biodegradowalnych będzie coraz większa, i obecna tradycyjna kompostownia nie daje rady, i dlatego budujemy biogazownię, aby tam odpady biodegradowalne przetwarzać - tłumaczył. Koszt łączny inwestycji to 60 mln zł. Budowa ruszyła 23 marca i musi być zakończona do końca roku, a do czerwca 2016 musi być zakończony rozruch. Tymczasem radnym nie podobał się koszt i sposób zorganizowania wywozu odpadów zielonych z terenu Poznania. Obecnie odpady takie są wywożone w workach. Jednak zdaniem przedstawicieli firm wywozowych to nieekonomiczne, ale jeśli podniesie się  opłatę, to ludzie zaczną robić swoje komposty w ogródkach. W takiej sytuacji budowa biogazowni miała by znacznie mniejszy sens.

Sytuacja w GOAP

Radnym przedstawiciele GOAP zaprezentowali kalkulację cen z przetargów na wywóz śmieci z poszczególnych sektorów. Ceny w każdym sektorze różnią się od siebie, co bardzo dziwiło radnych. Zdaniem GOAP część różnic wynika z rodzaju zabudowy na danym terenie oraz z odległości od sortowni i składowiska. Koszty ubiegłoroczny za odbiór i transport to 77 mln zł, a szacunek na ten rok już po rozstrzygniętym przetargu to 53 mln zł,  dla całego GOAP-u.

Niepokojące są natomiast informację o tym, że z Poznania w ubiegłym roku w styczniu i lutym wywieziono 17 tys. ton, a teraz jedynie 12 tys. ton, taka sytuacja budzi zastanowienie.

(jg)

Do góry