Komunikaty

pagina

Wszystko o odpadach

Pominąłeś menu

menu

Kolejne spotkanie w sprawie studium przestrzennego

W środę 4 czerwca Komisja Polityki Przestrzennej ponownie pochylała się nad projektem uchwały w sprawie Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta. Tym razem uwaga radnych skupiła się na sprawach związanych z transportem i ładem przestrzennym.

Odrzucone pomysły mieszkańców

Drugie z kolei spotkanie w sprawie studium dotyczyło prezentacji uwag nieuwzględnionych przez prezydenta. Wśród nich znalazły się m.in. spostrzeżenia i postulaty dotyczące transportu, takie jak np.:

- ograniczenie dostępu samochodów do centrum i ustanowienie priorytetu dla pieszych (w dokumencie studium nie figurują takie analizy)

- brak wyraźnego powiązania poznańskich ram komunikacyjnych z trasami wylotowymi (zdaniem Miejskiej Pracowni Urbanistycznej uwaga jest kompletnie bezzasadna)

- brak historycznych połączeń I i II kręgu urządzeń fortecznych (zdaniem MPU część z nich ma charakter wyłącznie lokalny, inne zostały zatarte przez czas)

- konieczność rozdzielenia wszystkich tras pieszo-rowerowych (takie rozwiązanie nie funkcjonuje nawet na Wartostradzie, studium jedynie wyznacza kierunek ich przebiegu)

- wprowadzenie nowego przystanku tramwajowego w rejonie Mostu Teatralnego i Ronda Kaponiera, np. o nazwie "Centrum" i zastąpienie planowanego przystanku Grudzieniec (w studium zapis przystanków kolei aglomeracyjnej i regionalnej traktowany jest jako wystarczający dla tej okolicy)

Co na to rowerzyści?

Radny Adam Pawlik pytał, skąd wynikają różnice w sieci ścieżek rowerowych w porównaniu obecnego studium z tym proponowanym. Zdaniem MPU to wynik tego, że podczas zapisu w 2008 roku uwzględniano także lokalne drogi wewnętrzne dojazdowe, a tym razem pracownia postanowiła skupić się wyłącznie na ścieżkach prowadzących przez strefy większego ruchu, po to by przedstawić spójne i jednolite studium komunikacyjne. - Mam sporo wątpliwości co do Państwa zamiarów - podsumował radny. - Rowerzysta, który spojrzy w studium może być zdezorientowany - uważa.

Z kolei Lech Mergler ze Stowarzyszenia Prawo do Miasta prosił radnych o nieco sceptycyzmu, zwracając uwagę na to, że najdroższe inwestycje w mieście nie są analizowane i modernizowane na bieżąco, przez co cały szereg istotnych, a stosunkowo niedrogich rozwiązań w nieskończoność czeka na realizację. Jako przykład podał przejście dla pieszych i rowerzystów na ul. Lutyckiej, na trasie prowadzącej ze Strzeszyna nad Rusałkę. - Rowerzyści mają tam problem z przebiciem się przez drogę, ale ZDM nie chce wybudować dla nich wysepki, powołując się na argumenty, że kolidowałaby ona z planami odnośnie budowanej autostrady - tłumaczył.

Czego potrzebuje dworzec

Na spotkaniu pojawiła się też propozycja wypracowania wspólnego stanowiska radnych odnośnie zmian koniecznych do wprowadzenia na Dworcu Głównym. Zdaniem radnego Adama Pawlika inwestycja pozostawia wiele do życzenia, czego odzwierciedleniem są m.in. prześmiewcze filmy krążące w sieci, a ukazujące słabe strony poznańskiego PKP. Zdaniem radnego w piśmie skierowanym do Ministerstwa Infrastruktury należy położyć nacisk na rozwiązanie problemu pieszych (przez wydłużenie tunelu biegnącego pod peronami i jego połączenie z nowym tunelem od strony ul. Matyi), a ponadto zadaszyć perony 4-6, na których do tej pory komfort oczekiwania pasażerów znacząco odbiega od tego na peronach 1-3 gdzie budynek galerii handlowej tworzy naturalne zadaszenie. Pomysłodawcy chcą dodatkowo utworzenia kas biletowych i punktów obsługi we wspomnianych tunelach (wzorowane na pomyśle warszawskim), a także zachowania i otwarcia holu głównego starego dworca, również z czynnymi kasami biletowymi. - Umiejscowienie kas pośrodku peronów to najlepsze rozwiązanie, które wcale nie przeszkodziłoby w odtworzeniu starej elewacji i otwarciu hotelu w zabytkowym budynku starego dworca - zapewnia Adam Pawlik. (as)

Do góry