- Data otwarcia domu dla niepełnosprawnych dzieci i dorosłych jest nieprzypadkowa, bo właśnie 3 kwietnia obchodzimy urodziny św. Ryszarda, patrona osób potrzebujących - mówił Prezydent Poznania Ryszard Grobelny podczas konferencji poprzedzającej otwarcie. Podkreślał, że wprawdzie rodzaj placówki w naturalny sposób wynika z charakteru działań Stowarzyszenia, ale mimo to i tak wymagał ogromnej odwagi i determinacji podczas realizacji projektu.
- Pomysł pojawił się w Stowarzyszeniu w momencie, gdy jeden z naszych podopiecznych został pod opieką terapeutów po tym, jak jego ojciec niespodziewanie trafił do szpitala - zdradza Joanna Baszyńska, kierowniczka "Poranka". - Z czasem, podobnych przypadków było coraz więcej - dodaje.
Jak mówi, "Poranek" będzie otwarty zarówno dla dzieci i młodzieży, jak i osób starszych. Stowarzyszenie nie zdecydowało się jedynie na przyjmowanie niemowląt, ze względu na zupełnie odmienną specyfikę opieki. To jeden z pierwszych tego typu ośrodków w Polsce, ale w całej Europie podobne placówki są już coraz bardziej popularne.
Halina Słowińska, prezes Stowarzyszenia Na Tak przyznaje, że pomysł wykorzystania willi pochodzącej jeszcze z lat 30. XX wieku nasunął się sam, po tym jak Stowarzyszenie otrzymało ją w spadku od Haliny Sobkiewicz, która w swoim testamencie życzyła sobie utworzenia w tym domu ośrodka dla osób z niepełnosprawnością.
Średni miesięczny koszt utrzymania jednej osoby będzie wynosił 500 zł, ale przy większej liczbie zmaleje. Przykładowo, jeśli w domu znajdzie się czworo podopiecznych, kwota ta zmniejszy się już o połowę. W ramach pobytu pracownicy zadbają zarówno o wyżywienie i pielęgnacje gości, jak i o odpowiednią opiekę terapeutyczną.
- Ten pomysł na pewno wypali, a nam rodzicom da możliwość częstszych spotkań i spokoju w razie awaryjnych sytuacji - ocenia Małgorzata Sterczyńska z Poznania, mama niepełnosprawnej nastolatki. Obecnie swoją 16-letnią córką zajmuje się w domu, ale podkreśla, że nigdy nie wiadomo kiedy zabraknie rodziców i potrzebna będzie pomoc z zewnątrz.
W ośrodku jednorazowo będzie mogło przebywać 5 osób. Wysokość opłat nie jest jeszcze ustalona, ale jak zapewniają jego pomysłodawcy, docelowo ma powstać specjalny system wsparcia dla tych, którzy mają ograniczone możliwości finansowe.
Wartość całej inwestycji to 1, 8 mln zł, z czego 1,5 mln zł. pokrył grant z Budżetu Obywatelskiego, w którym projekt zajął trzecie miejsce. - To mieszkańcy Poznania głosowali na nasz pomysł, dlatego chcemy im szczególnie podziękować - podkreśla Joanna Baszyńska. W tej chwili trwa jeszcze dopełnianie ostatnich formalności, ale zapisy już trwają. Pierwsi podopieczni pojawią się w domu prawdopodobnie za około 2 tygodnie.
Anna Solak