W Zespole Szkół Specjalnych nr 103 im. Marii Grzegorzewskiej nie ma ani przerw, ani dzwonków. Jej uczniowie w małych grupach uczą się poznawania świata. Stopień niepełnosprawności jakim są dotknięci sprawia, że wymagają nieustannej opieki w trakcie zajęć. Potrzebne są do tego specjalnie dostosowane sale i sprzęt rehabilitacyjny. Szkoła jest w nie wyposażona, problemem jednak jest to, że placówka mieści się w trzech obiektach w różnych częściach miasta.
Radni z Komisji Oświaty i Wychowania 25 października odwiedzili wszystkie trzy oddziały, przy ulicach: Św. Floriana, Ognik i Rycerskiej. Przewodnikiem radnych był dyrektor szkoły Krzysztof Lausch. Zarówno oddział przy ul. Św. Floriana jaki ul. Ognik miały być siedzibami tymczasowymi. Ten stan jednak trwa od wielu lat. Budynki choć przystosowane do potrzeb uczniów, mają swoje bariery architektoniczne nie możliwe do zmiany.
Najgorsza sytuacja ma miejsce przy ul. Ognik, gdzie większość sal jest przechodnich, co utrudnia prowadzenie zajęć. Radni chcą to zmienić przy okazji prowadzonej restrukturyzacji sieci szkół. Jedną z możliwości jest przekazanie pomieszczeń przy ul. św. Floriana mieszczącej się dosłownie za płotem Zespole Szkół Specjalnych nr 107 i oddanie pomieszczeń przy ul. Ognik ZKZL-owi. Siedziba szkoły przy ul. Rycerskiej miała by być natomiast albo rozbudowana, albo umieszczona w jednym z pobliskich budynków oświatowych. Radni obiecali wsparcie w tej sprawie. Przedstawiciele Wydziału Oświaty zobowiązali się, że przeanalizują sytuację lokalową placówki i przedstawią możliwe jej rozwiązania.
Podczas tego posiedzenia komisji radni pozytywnie zaopiniowali zmiany w naliczaniu dotacji do szkół dla dorosłych. Po zmianach kwota dofinansowania będzie wyliczania tylko wtedy gdy obecność ucznia na zajęciach będzie wynosić powyżej 50% czasu nauczania. Do tej pory dotację przyznawano do każdego ucznia bez względu na jego faktyczną obecność. (jg)