Zostali nimi radni Adam Pawlik i Małgorzata Woźniak. Adam Pawlik zasiadał już w Komisji Polityki Społecznej i Zdrowia poprzedniej kadencji, Małgorzata Woźniak zasiada w niej po raz pierwszy. Podobnie jak sama przewodnicząca, Halina Owsianna, która na wtorkowym spotkaniu mówiła: - To również mój debiut, ale szybko się uczę.
Poznańskie żłobki do przedyskutowania
Na spotkaniu radni przysłuchiwali się relacji dotyczących projektu budżetu i przepytywali pracowników Wydziału Zdrowia. Na sali pojawili się również pracownicy żłobków i przedstawiciele Związku Zawodowego "Inicjatywa Pracownicza" (w jej imieniu Jarosław Urbański złożył wniosek o podwyższenie płac pracownikom poznańskich żłobków). Tym tematem, podobnie jak wspominaną już wcześniej ideą połączenia wszystkich miejskich żłobków w jedną, odgórnie zarządzaną instytucję, członkowie Komisji obiecali zająć się na swoim kolejnym spotkaniu. - To temat, o którym dotąd tylko wspominaliśmy, a którym teraz powinniśmy zająć się szczegółowo i merytorycznie - uważa radna Urszula Mańkowska.
W poznańskich żłobkach publicznych jest w tej chwili ponad 1200 miejsc (dokładnie tyle samo co w latach ubiegłych), a w żłobkach niepublicznych miejsc wciąż przybywa. Nadal jednak na miejsce w nich oczekuje około 800 osób. Kwota jaką przewiduje nowy budżet na ich obsługę to ponad 20 mln zł, z czego 3 mln zarezerwowane są na dotację dla szybko rozwijających się niepublicznych placówek.
- Kraków i Wrocław przeznaczają na swoje żłobki ponad 40 mln. zł - zauważył radny Antoni Szczuciński i dodał: - Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę to, że jesteśmy mniejszym miastem, ale nawet uwzględniając proporcje widzimy, że w innych miastach sprawa jest traktowana o wiele poważniej niż u nas. Przypomnijmy, w tej chwili w mieście funkcjonuje 14 takich placówek, połączonych w cztery zespoły żłobkowe. O tym, czy powstanie jeden osobny organizm zarządzający wszystkimi żłobkami w Poznaniu będą decydowali radni nowej kadencji.
Poprawić kondycję miejskich szpitali
Tymczasem radni rozmawiali również o kondycji i dalszych losach największych miejskich szpitali, m.in. szpitala um. J. Strusia czy szpitala im. F. Raszei. Na modernizację tego ostatniego wieloletnia prognoza finansowa miasta przewiduje kolejno: 109 tys. zł w 2016, 2 mln zł w 2017 i 4 mln zł w 2018 roku.
Z kolei szpital im. J. Strusia otrzyma od miasta ponad 1 mln zł na zakup wind towarowych do przewozu wózków z posiłkami dla pacjentów i remont podjazdu dla karetek transportujących pacjentów na SOR. W kolejnych latach planowana jest tez dotacja w wysokości 3 mln. zł na zakup specjalistycznego aparatu do profilaktyki chorób naczyniowych. Przy okazji tego szpitala radny Antoni Szczuciński dopytywał o szanse na przeniesienie starego oddziału opiekuńczego. - Zdajemy sobie sprawę, że ten oddział funkcjonuje w substandardowych warunkach, więc mówiąc otwartym tekstem powinno się go zamknąć - potwierdza Maria Remiezowicz, dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych. (as)