Projekt uchwały w sprawie zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej był przedmiotem nadzwyczajnej sesji Rady Miasta 2 kwietnia. Zmiany te obejmowały wpisanie do WPF corocznego wydatku do roku 2041 za utylizację odpadów przekazywanych do mającej powstać spalarni. Do końca tego okresu miasto zapłaci operatorowi instalacji 2 mld 115 mln zł, czyli po około 100 mln zł rocznie. Pieniądze te mają pochodzić z opłaty śmieciowej, którą będzie już od lipca tego roku pobierał związek międzygminny Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej. Radni chcieli więcej czasu na podjęcie decyzji, bo uważali, że mają zbyt małą wiedzą na temat całej inwestycji i zmian w gospodarowaniu odpadami, stąd dodatkowa sesja Rady Miasta. Radny Adam Pawlik przemawiający w imieniu klubu PiS mówił: - prezydent chciał przemycić ten temat przy okazji nowelizacji WPF, a temat dotyczy ponad 2 mld zł! Jak możemy podjąć decyzję, skoro tylko część radnych otrzymała materiały na temat systemu gospodarki odpadami? - pytał radny. - Nie odbyła się prawdziwa debata na ten temat, tylko jak zwykle wszystko za pięć dwunasta. Nie chce być tak traktowany jako mieszkaniec i jako radny - oświadczył Adam Pawlik i zapowiedział, że radni PiS zagłosują przeciwko zmianom w WPF.
Radni zgodzili się na spalarnię
Zobacz również
Co posiadają przedszkola?
Ponownie w sprawie Żandarów
ZTM nie rozważa dwujęzycznych komunikatów