Komunikaty

pagina

Wszystko o odpadach

Pominąłeś menu

menu

Referendum o klinach zieleni?

Radni SLD przygotowali projekt uchwały ws. referendum na temat zabudowy tzw. klinów zieleni oraz miejskich parków. Chcą by głosowanie odbyło się 25 maja przy okazji wyborów do Parlamentu Europejskiego. Pozostałe kluby na razie nie zajęły stanowiska.

fot. Radomil/ Wikipedia - grafika artykułu
fot. Radomil/ Wikipedia

Podczas posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej 4 kwietnia przewodniczący klubu radnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej Tomasz Lewandowski zaproponował uchwałę ws. przeprowadzenia referendum na temat zabudowy klinów zieleni oraz zabudowy Parku Kasprowicza. - Takie kwestie jak przyszłość klinów zieleni nie powinny być pozostawione garstce ludzi, lecz powinni o tym zdecydować obywatele w referendum, bo to decyzja strategiczna - tłumaczył radny. Radny nie zgadza się z opinią prezydenta, że kwestie planowania nie mogą być przedmiotem referendów. - W Krakowie 25 mają mieszkańcy będę decydować o igrzyskach, ale również o metrze i o ścieżkach rowerowych, nie ma więc obaw, że taka sprawa nie może być przedmiotem referendum, z powodu postawionej w pytaniu tematyki - mówił Lewandowski.

Ale pozostali radni nie do końca przekonali się do tego pomysłu. Dylemat miała radna Lidia Dudziak: są już narzędzia wpływu na planowanie przestrzenne, ale z drugiej strony mieszkańcy powinny mieć możliwość wypowiedzenia się - zauważyła. Radni zwrócili natomiast uwagę, by pytanie w referendum nie dotyczyło tylko Parku Kasprowicza jak pierwotnie chciało SLD, tyko aby dotyczyło wszystkich parków, bo na większość z nich mają zakusy inwestorzy. Zmieniono więc projekt tego pytania. W dwóch pytaniach na karcie referendalnej była by mowa o tym czy jesteśmy za dopuszczeniem nowej zabudowy mieszkaniowej na terenie tzw. klinów zieleni, a w drugim czy jesteśmy za dopuszczeniem takiej zabudowy na terenie parków. - Chodzi o to, by w efekcie referendum zakazać budowy nowych budynków, te istniejące mogły by pozostać i być remontowane - tłumaczył Tomasz Lewandowski.

Na pytanie radnej Karoliny Fabiś-Szulc o koszty, przewodniczący Lewandowski wyjaśnił, że będą musiały być powołane dodatkowe komisje, bo ustawodawca wyklucza by były wspólne komisje z wyborami europejskimi, i to będzie dodatkowy koszt. Natomiast będzie dzięki temu wyższa frekwencja, co jest korzystane, bo do ważności referendum potrzeba 30% frekwencji.

Radny Łukasz Mikuła nie był jednak zachwycony tym pomysłem. -Takie referendum jest bezsensu, bo planowanie przestrzenne ma narzędzia konsultacyjne w których mieszkańcy mogą wziąć udział - mówił. - Ponad to planowanie jest problemem bardzo złożonym, a kliny zieleni to potężna część miasta i mają one różną sytuację planistyczną, własnościową, przyrodniczą i jest niemożliwe uwzględnienie tych wszystkich sytuacji w pytaniu - tłumaczył Mikuła. Radny zastanawiał się też jak potem interpretować wynik takiego referendum, który to rezultat prawdopodobnie byłby negatywny. Czy to by oznaczało koniczność zmiany tych plany które już uchwalono a które już zabudowę dopuszczają, dywagował radny. - To referendum do niczego nas nie przybliży, ma ono uzasadnienie polityczne i jako pomysł polityczny jest sensowne, ale merytorycznie niczego nie wnosi - podsumował radny Łukasz Mikuła.

W odpowiedzi głos zabrał radny Adam Pawlik: Oczywiście radny Mikuła ma rację, co do złożoności problemu ale chodzi o to, aby przez referendum pokazać intencje w którą stronę ma rozwijać się miasto - powiedział. - Sam fakt referendum będzie przyczyną do dyskusji publicznej na temat przyszłości klinów zieleni i parków - podsumował radny. W głosowaniu komisja wydała opinię negatywną odnośnie pomysłu referendum. (jg)

Do góry